Witam, chciałabym zapytać o objawy miesiączki.
Około 14 dni po miesiączce zauważyłam po podtarciu ze jest bardzo dużo śluzu zabarwionego na różowo z takimi jakby bardzo malutkimi skrzepami, bądź nitkami. Ewidentnie taki śluz zabarwiony krwią. Trwało to może z godzinę. Po tym czasie odczuwam dyskomfort w podbrzuszu, bardziej pobolewa lewy jajnik. Chociaż oba nieraz mrowią. Mam nieregularne miesiączki, raz mój cykl wynosi 29 dni a raz 33. Przez rok brałam tabletki antykoncepcyjne, 3 miesiące temu odstawiłam, mam PCOS
1 miesiąc po ostawieniu antykoncepcji miałam podobnie. Nie mam żadnych objawów ciąży, piersi nie są ciemniejsze. Żyłki miałam zawsze na piersiach i grudki, widoczne takie jakby guzki na sutkach. Po tym plamieniu miałam dużo śluzu przezroczystego, potem kilka dni suchość, następnie bardzo mokro, do tego czasu odczuwam ze jest bardzo mokro. Tak jakbym nie trzymała moczu. Śluz też jest ale nie aż tak dużo, po prostu nie jest już taki lepki, Wodnisty bardziej. Teraz odczuwam lekkie mrowienia jajników. Co pół godziny chce mi się siku. Przy oddawaniu moczu czuje takie jakby lekkie ciągnięcie jajników. Do miesiączki mam jeszcze kilka dni. Zazwyczaj przed miesiączka dostawalam biegunki, teraz też dostałam. Ale czy te plamienie w środku cyklu, i od tego momentu pobolewanie podbrzusza jest normalne? Proszę o szybką odpowiedź, bo mimo że podczas współzycia nie było wytrysku w środku to z nerwów, zapomniałam czy podczas miesiączek miałam tak samo jak teraz.