Witam. Mam pytanie odnośnie tabletek antykoncepcyjnych dwuskładnikowych. Wcześniej Rigevidon - plamień ani krwawień śródcyklicznych brak. Później Belara przez "radę" ginekologa-3 opakowanie. Przy pierwszym plamienie środcykliczne. Przy drugim brak. Aktualnie 3 opakowanie 14 dzień zażywania tabletek, 10 dni przed planowanym krwawieniem z odstawienia - niespodziewane plamienie środcykliczne. Nie sprawia mi ono problemu i zdaje sobie sprawę że na początku może tak się zdążyć. Nie czuję się przy nim źle, nie jest intensywne. Jednak z innych przyczyn muszę zmienić Belarę na Naraye 21tabl. Planuję wybrać to opakowanie Belary do końca, zrobić 7 dniową przerwę na krwawienie z odstawienia i po tym zacząć brać Naraye bo wtedy nie jest konieczna dodatkowa metoda antykoncepcyjna a nie chce, nie robić przerwy bo wiem że taka możliwość też istnieje. Jednak nie o tym. Czytałam gdzieś że przy plamieniach śródcyklicznych powinno się zmienić tabletki antykoncepcyjne na te z większą dawką syntetycznego estrogenu, bo jeśli weźmie się z mniejszą dawką to mogą występować właśnie plamienia środcykliczne. Z tego co wiem to Belara ma 0,03 syntetycznego estrogenu, a Naraya 0,02. Czyli jakby nie było trochę mniej. Jeśli z Naraya mi nie pójdzie planuje wrócić do pierwszych tabletek jakie zażywałam Rigevidon chociaż ginekolog stwierdził że to trucizna i przestarzała technologia. Jednak przy nich nie miałam skutków ubocznych wgl a tym bardziej plamień czy krwawień śródcyklicznych. Przed ciążą też skutecznie chroniły. Tutaj pojawia się moje pytanie czy rzeczywiście jest z tymi plamieniami i syntetycznymi estrogenami jak wspomniałam powyżej czy to kolejna internetowa głupota i nie trzeba się tym przejmować, a plamienia mogą występować przez zmianę preparatu przez pierwsze kilka miesiecy i to będzie normalne? Pozdrawiam.