Biorę regularnie tabletki antykoncepcyjne Belara. Zwykle przyjmowałam je codziennie, ale o różnych godzinach, np. raz o 18, raz o 20, czasem o 23, jednak ich nie pomijałam.
Z 12 na 13 maja podczas stosunku zsunęła się prezerwatywa, część nasienia dostała się do pochwy. Około godziny 10 rano 13 maja przyjęłam Escapelle. Tabletki Belara do tego momentu były brane regularni.
Póżniej jedną tabletkę pominęłam było to 14 maja. 24 maja wzięłam ostatnią tabletkę z blistra i obecnie jestem w przerwie. W poprzednim cyklu miałam krwawienie jeszcze pod koniec opakowania, które trwało około 7 dni, a teraz do tej pory nie mam krwawienia z odstawienia - to 3 dzień, wiem, że mogę dostać krwawienia 4 lub 5 dnia.
Mam objawy takie jak:
zgaga,
senność,
lekki ból podbrzusza,
wzdęcia/gazy,
śluz przezroczysty lub kremowy.
Czy w takiej sytuacji ciąża jest realnie możliwa mimo regularnej Belary i szybkiego przyjęcia Escapelle? Czy brak krwawienia po Escapelle i przed końcem przerwy może nadal być normalny hormonalnie? Oczywiście jeśli krwawienie nie wystąpi to zrobię test z początkiem czerwca, ale chciałbym poznać realne stanowisko