Od 2 lat biorę tabletki antykoncepcyjne dwuskładnikowe Jeanine. Przez te 2 lata nigdy nie zdarzyło mi się pominąć tabletki, a krawienie z odstawienia zawsze jak w zegarku pojawiało się w środy (ostatnią biorę w niedzielę). Od trzech miesięcy sytuacja wygląda nieco inaczej. W pierwszym miesiącu kiedy zauważyłam zmianę, mialam brązowe plamienia w środku "cyklu". Trwały 2-3 dni. Potem po odstawieniu jak zwykle, pojawiło się normalnie krawienie. W następnym miesiącu znowu mialam plamienia w środku cyklu. I ta sama sytuacja jak zwykle po odstawieniu (krawienie w środę itp.). W trzecim miesiącu już nie miałam plamień w środku cyklu, ale okres zaczął się już w poniedziałek (kiedy jeszcze dnia poprzedniego wzięłam ostatnia tabletkę wg planu). Okres był krótszy niż zwykle i skąpszy. W aktualnie czwartym miesiącu od tych incydentów nie miałam plamien w środku cyklu, krawienie pojawiło się w środę, aczkolwiek nie jest to krawienie jak zwykle tylko raczej brudzenie/plamienie. Są domieszki krwi ale to bardzo skąpe. Czuję lekki ból podbrzusza jak w okresie, ale nic szczególnie dokuczliwego. Czy to normalne że nagle już nie działa wszystko jak w zegarku?
Podpowiedzią może tu być:
- stres, który mi ostatnio towarzyszył,
- biorę letrox 50
- zmagam się z podwyższonym poziomem prolaktyny, aczkolwiek badałam ją ostatnio 5 miesięcy temu i było ok.
Czy takie sytuacje mogą być uznane za normalne przy antykoncepcji? Nawet jest przez 2 lata było wszystko jak w zegarku?