Koronawirus - kiedy będzie lek i szczepionka?

Mimo że choroba wywoływana przez koronawirusa SARS-CoV-2 (2019-nCoV) ma ciężki przebieg tylko u 15-20% zarażonych, a jej śmiertelność wynosi niecałe 3%, w walkę z nią zaangażowanych jest wiele firm farmaceutycznych i ośrodków badawczych, które niestrudzenie pracują nad wynalezieniem skutecznego leku i szczepionki na COVID-19.

zobacz także wcześniejszy artykuł: Koronawirus - jak nie zachorować?

Aktualizacja 5 kwietnia 2020 - iwermektyna jako inhibitor SARS-CoV-2

3 kwietnia br. grupa naukowców z Monash University of Melbourne w Australii ogłosiła, że iwermektyna - substancja o właściwościach pasożytniczych, może zwalczać koronawirusa. Badania były przeprowadzane na kulturach komórkowych i dały bardzo obiecujące wyniki. Pojedyncza dawka leku była w stanie zahamować namnażanie wirusa, a po 48 godzinach całkowicie go wyeliminować. Na razie nie ma dowodów, że lek byłby u człowieka skuteczny. W Polsce iwermektyna zarejestrowana jest tylko w postaci kremu do leczenia trądziku różowatego (Soolantra). 

Aktualizacja 3 kwietnia 2020 - lek APN01, szczepionka PittCoVacc i sukces Polaków 

3 kwietnia br. zespół naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie ogłosił, że stworzył substancję, która silnie hamuje zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Substancja o nazwie HTCC została stworzona na bazie chitozanu - związku otrzymywanego z krewetek lub grzybów. Naukowcy odkryli, że polimer ten wiąże się z białkiem Spike, tworzącym "koronę" wirusa i blokuje jego wnikanie do komórki.

2 kwietnia br. naukowcy z Univeristy of Pittsburgh School of Medicine poinformowali, że pracują nad szczepionką, która w testach na myszach wytworzyła przeciwciała w ilości potrzebnej do zneutralizowania wirusa SARS-CoV-2. Szczepionka, która nazywana jest PittCoVacc, wykorzystuje wyizolowane fragmenty białka wirusa i występuje w postaci macierzy mikroigłowej.

2 kwietnia br. międzynarodowy zespół naukowców kierowanych przez dr Josefa Penningera z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, ogłosił, że odkrył lek, który skutecznie blokuje wnikanie SARS-CoV-2 do komórek. Lek o nazwie APN01 (ludzki rekombinowany rozpuszczalny enzym konwertujący angiotensynę 2 - hrsACE2) będzie wkrótce poddany badaniom klinicznym. 

Aktualizacja 1 kwietnia 2020 - FDA dopuszcza chlorochinę; Johnson and Johnson obiecuje szczepionkę już na początku 2021 roku

30 marca br. FDA, czyli Agencja ds. Żywności i Leków w trybie pilnym na wniosek Amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS), wydała ograniczone zezwolenie na stosowanie w sytuacjach awaryjnych, u pacjentów zakażonych koronawirusem dwóch leków: chlorochiny i hydroksychlorochiny (w Polsce pod nazwami Arechin i Plaquenil). W USA leki będą mogły być podawane pacjentom, którzy obecnie są hospitalizowani z powodu COVID-19 i ważą co najmniej 50 kg. Firmy farmaceutyczne Bayer i Novartis, przekazały już odpowiednie zapasy leków.

30 marca br. Johnson and Johnson ogłosił, że wybrał potencjalnego kandydata na szczepionkę przeciw COVID-19. Firma od stycznia 2020 roku pracuje nad jej stworzeniem. Badania kliniczne mają rozpocząć się nie później niż we wrześniu br., a pierwsze partie szczepionki mogą być dopuszczone do interwencyjnego szczepienia już na początku 2021 roku. Firma zobowiązała się dostarczyć miliard szczepionek w ramach działalności non-profit.

Aktualizacja 28 marca 2020 - transfuzja osocza od ozdrowieńców

27 marca br. zostały opublikowane wyniki badania przeprowadzonego na oddziale chorób zakaźnych w Shenzhen (Chiny). Pięciu pacjentów z COVID-19, u których rozwinął się zespół ostrej niewydolności oddechowej (ARDS), było leczonych przetoczeniem osocza od ozdrowieńców. Ich stan kliniczny uległ poprawie.

Aktualizacja 24 marca 2020 - fawipirawir vs. umifenowir

20 marca br. zostały opublikowane wyniki badań porównujące skuteczność i bezpieczeństwo stosowania leków fawipirawir i umifenowir (Arbidol) w leczeniu pacjentów z COVID-19. Fawipirawir został uznany za preferowane leczenie.

Aktualizacja 19 marca 2020 - azytromycyna z chlorochiną i favipiravir w walce z koronawirusem; WHO zmienia rekomendację w kwestii stosowania ibuprofenu

18 marca br. zespół francuskich lekarzy z Marsylii opublikował wyniki badania klinicznego przeprowadzonego na pacjentach z COVID-19. Badacze stwierdzili, że leczenie hydroksychlorochiną znacząco wpływa na redukcję SARS-CoV-2. Po włączeniu azytromycyny - antybiotyku z grupy makrolidów - wyniki były jeszcze lepsze. Po sześciu dniach leczenia, wszyscy pacjenci z COVID-19, uzyskali negatywny wynik badania na obecność koronawirusa.

18 marca br. WHO zmieniło rekomendację w sprawie stosowania ibuprofenu w leczeniu COVID-19. Organizacja przyznała rację Europejskiej Agencji ds. Leków i stwierdziła, że nie otrzymano żadnych doniesień o jakichkolwiek negatywnych skutkach stosowania ibuprofenu, wykraczających poza zwykłe, które ograniczają jego stosowanie w niektórych populacjach.

17 marca br. chińscy naukowcy stwierdzili, że japoński lek przeciwgrypowy Avigan (favipiravir) jest skuteczny w przypadku pacjentów z COVID-19. Zhang Xinmin, dyrektor Narodowego Centrum Rozwoju Biotechnologii, powiedział, że lek okazał się skuteczny w badaniach klinicznych prowadzonych przez dwie organizacje medyczne w kraju. Avigan działa na objawy związane z koronawirusem, w tym zapalenie płuc, i nie ma oczywistych skutków ubocznych.

Aktualizacja 17 marca 2020 - rekomendacja w kwestii stosowania iburpofenu

W Genewie, rzecznik WHO Christian Lindmeier, poinformował, że w razie podejrzenia zarażenia się koronawirusem, odradza się stosowanie ibuprofenu bez konsultacji z lekarzem, a w razie wątpliwości, należy sięgać po paracetamol.

Szwajcarskie władze sanitarne radzą ostrożne podejście do leków zawierających ibuprofen. Z kolei dyrektor sanitarny Francji odradza stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ), do których należą m.in. ibuprofen, diklofenak, czy kwas acetylosalicylowy. Swoje zalecenia opierają na badaniach opublikowanych w zeszłym tygodniu przez czasopismo The Lancet.

Cały czas problem jest jednak analizowany, więc osoby, które stale stosują leki z grupy NLPZ, nie powinny przerywać kuracji bez konsultacji z lekarzem.

Aktualizacja 16 marca 2020 - początek badań klinicznych nad szczepionką na koronawirusa

W USA przedstawiciel rządu poinformował, że w poniedziałek, tj. 16 marca 2020 r., rozpocznie się pierwsze badanie kliniczne oceniające skuteczność szczepionki chroniącej przed zakażeniem SARS-CoV-2. Badanie kliniczne będzie odbywało się w Kaiser Permanente Washington Health Research Institute (KPWHRI) w Seattle. Badana szczepionka nazywa się mRNA-1273 i została wyprodukowana przez firmę Moderna. Pierwszy uczestnik ma otrzymać szczepionkę, pod warunkiem zachowania anonimowości. Wstępne badanie to mały test „fazy I” z udziałem 45 uczestników - część 3-fazowego procesu badającego potencjalną szczepionkę. W tej pierwszej fazie badacze KPWHRI przetestują bezpieczeństwo różnych dawek i sprawdzą, czy dawki te wywołują odpowiedź immunologiczną. W badaniach fazy I nie będzie badana skuteczność szczepionki w zapobieganiu zakażeniu koronawirusem. Nie ma szans na to, że uczestnicy mogą zarazić się COVID-19, ponieważ szczepionka nie zawiera wirusa.

Aktualizacja 13 marca 2020 - lek Arechin zarejestrowany na koronawirusa

W Polsce, lek Arechin 250 mg (więcej: Arechin), który zawiera jako substancję aktywną chlorochinę, otrzymał nowe wskazanie terapeutyczne: leczenie wspomagające w zakażeniach koronawirusami typu beta takimi jak SARS-CoV, MERS-CoV i SARS-CoV-2 oraz związanego z nim dawkowania produktu leczniczego. Uzasadnienie zostało oparte na analizie danych pochodzących z dotychczas opublikowanych badań klinicznych. Zapas preparatu został zabezpieczony dla szpitali, w związku z epidemią koronawirusa.

Jak długo i gdzie żyje koronawirus?

Koronawirus z Wuhan w Chinach należy do grupy RNA-wirusów, u których informacje genetyczne zapisane są w postaci RNA. Według najnowszych badań, wirus najlepiej rozwija się w temperaturze pomiędzy 13 a 24°C. Niektórzy naukowcy twierdzą, że poza organizmem człowieka koronawirus może bytować nawet 9 dni. Pojawiły się doniesienia, że okres inkubacji wirusa (czas od zakażenia do wystąpienia pierwszych objawów choroby) w niektórych przypadkach wynosił nawet 24 dni (przy średniej 3 dni). Między innymi z tych powodów, epidemia COVID-19 tak szybko się rozprzestrzenia i może stanowić zagrożenie dla dużej liczby ludności.

Decyzje Światowej Organizacji Zdrowia w sprawie koronawirusa

Minęło już kilkanaście dni od spotkania naukowców z całego świata, którzy w głównej siedzibie WHO w Genewie obradowali w celu oceny obecnego poziomu wiedzy na temat nowej choroby COVID-19. Eksperci określili, w jaki sposób będą ze sobą współpracować, a także skąd będą czerpać środki finansowe, aby przyspieszyć badania. Spotkanie odbywało się we współpracy z GloPID-R (Global Research Collaboration for Infectious Disease Preparedness), będącym globalnym sojuszem międzynarodowych organizacji finansujących badania, inwestujących w gotowość i reagowanie na epidemie. Podjęto decyzję, że wszystkie działania będą wspierane i koordynowane przez WHO.

Niestety wydarzenia z ostatnich dni sprawiły, że niektórzy naukowcy twierdzą, że rozprzestrzenianie się choroby przechodzi już w nową, niebezpieczną fazę. W USA wezwano Amerykanów do przygotowania się do epidemii. Jednak WHO nie chce mówić o pandemii. Jedno jest pewne - część wysiłków wkładanych w ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby, musi być przekierowana na inne tory. Należy je skierować w stronę łagodzenia skutków choroby. Choroby wywoływanej przez wirusa, który nie chce się tak łatwo poddać.

Doktor Michael Ryan, dyrektor wykonawczy WHO Health Emergency Program, twierdzi jednak, że najprawdopodobniej w Chinach spada liczba infekcji. Radzi, aby skupić się na leczeniu pacjentów i na zmniejszaniu rozprzestrzeniania się wirusa na innych. Pomocne mają być w tym metody profilaktyki przeciwko zakażeniom wirusowym (więcej: Koronawirus - jak nie zachorować?) szeroko udostępniane przez stronę internetową WHO. Centers for Disease Control and Prevention (CDC) - agencja rządu federalnego USA, zaleca między innymi stosowane maseczek na twarz przez osoby, które wykazują objawy COVID-19, w celu zapobiegania rozprzestrzeniania się choroby na innych (więcej: Maski ochronne, chirurgiczne i medyczne). Profilaktyka obejmuje także mycie i dezynfekcję rąk przy użyciu odpowiednich środków (więcej: Środki do dezynfekcji i mycia rąk).

Kierunki badań nad lekami na COVID-19

Grupy badawcze z całego świata szukając skutecznej terapii przeciwko nowemu koronawirusowi, przeznaczają na to miliony dolarów. Istnieją dwie podstawowe drogi do zatrzymania infekcji wirusowych. Jedna nich opiera się na zablokowaniu enzymu potrzebnego wirusowi do wykonania kopii lub zainfekowania komórek. Druga polega na wytworzeniu przeciwciała monoklonalnego w oparciu o odpowiedź immunologiczną (odpornościową) zarażonego pacjenta.

Chińskie leki i szczepionki na SARS-CoV-2 (2019-nCoV)

Na początku lutego Chiny ogłosiły, że chlorochina (stosowana w leczeniu malarii) jest bardzo skuteczna w zwalczaniu zakażenia SARS-CoV-2 (2019-nCoV) in vitro. Fosforan chlorochiny w badaniach klinicznych wykazał widoczną skuteczność w leczeniu zapalenia płuc związanego z COVID-19. Z tego powodu, 19 lutego Guangzhou Pharmaceutical postanowił wprowadzić pierwszą partię 500 tysięcy tabletek chlorochiny na chiński rynek.

W połowie lutego Chiny ogłosiły, że zatwierdzają do obrotu potencjalny lek przeciw koronawirusowi. Fawipirawir w badaniach na ludziach wykazywał obiecujące wyniki. Firma Zhejiang Hisun Pharmaceutical Company otrzymała zgodę rządu na dalsze badania.

Według Xu Nanpinga, wiceministra nauki i techniki, pierwsza szczepionka COVID-19 w Chinach będzie gotowa do prób klinicznych do końca kwietnia. Firma Clover Biopharmaceuticals pracuje nad rekombinowaną szczepionką przy użyciu opatentowanej technologii Trimer-Tag.

Szczepionka na koronawirusa coraz bliżej

21 lutego 2020 roku prezes Greffex Inc. ogłosił, że jego firma ukończyła szczepionkę na koronawirusa, a teraz przejdzie do testów na zwierzętach zgodnie z wymogami rządu USA. Jeżeli szczepionka zostanie zatwierdzona, firma przekaże ją do innych krajów za darmo. Greffex Inc. ze względów bezpieczeństwa nie używała żywej ani martwej formy wirusa, który powstał w Wuhan. Stworzono szczepionkę wektorową, opartą na adenowirusie, który pełni rolę nośnika (wektora) materiału genetycznego koronawirusa. Jest to zatem szczepionka modyfikowana genetycznie. Szczepionka została opracowana w wyniku kontraktu o wartości 18,9 mln dolarów, który Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) przekazał firmie Greffex we wrześniu 2019 r. w celu walki z chorobami zakaźnymi.

Parę dni później firma Moderna ogłosiła, że jej szczepionka koronawirusowa o nazwie mRNA-1273 jest gotowa do wstępnych testów. Prace nad jej stworzeniem trwały tylko 6 tygodni. Niestety pierwsze badania kliniczne mogą rozpocząć się dopiero w kwietniu, a proces testowania i zatwierdzania musi potrwać przynajmniej rok.

Obecnie firmy farmaceutyczne, takie jak Johnson & Johnson i GlaxoSmithKline także pracują nad szczepionkami na nowego koronawirusa.

Poszukiwania leków na koronawirusa na całym świecie

Vir Biotechnology, amerykańska firma immunologiczna, zidentyfikowała dwa przeciwciała monoklonalne (mAb), które mogą wiązać się z koronawirusem SARS-CoV-2 (2019-nCoV). Firma bada, czy te przeciwciała mogą być skuteczne w leczeniu lub profilaktyce zakażenia nowym koronawirusem. W przeciwieństwie do szczepionki, ta metoda dawałaby natychmiastowy efekt uodparniający i umożliwiałaby leczenie osób już zarażonych wirusem.

Firma biofarmaceutyczna Sirnaomics bada technikę wyciszania genów znaną jako interferencja RNA. Ma ona na celu wyłączenie kluczowych genów w nowym koronawirusie. Firma współpracuje z licznymi placówkami w USA i w Chinach.

Kanadyjska firma biotechnologiczna AbCellera próbuje zidentyfikować przeciwciała od pacjentów, którzy wyzdrowieli z infekcji. Opiera się na naturze, która sama wiedziała jak pokonać wirusa. Podobnie pracuje firma Regeneron, która do swoich badań wykorzystuje myszy z odtworzonym ludzkim układem odpornościowym. Za kilka tygodni rozpocznie się zbieranie przeciwciał pozyskanych od zainfekowanych myszy.

Równolegle w USA i w Chinach prowadzone są badania nad lekiem przeciwwirusowym remdesivir, który charakteryzuje się szerokim spektrum działania. Wcześniej testowany był na ludziach z wirusem Ebola. Pierwszym ochotnikiem, który został zakwalifikowany do badań klinicznych w USA jest Amerykanin z wycieczkowca Diamond Princess.

Lek przeciwwirusowy galidesivir wykazał dużą skuteczność przeciwko szerokiemu zakresowi patogenów, w tym koronawirusowi. Jest to nukleozydowy inhibitor polimerazy RNA, który zakłóca proces replikacji wirusa. Lek wykorzystywany był w leczeniu pacjentów z wirusem Ebola.

Wykorzystanie leków na HIV przeciw koronawirusowi

Lopinawir, który jest inhibitorem proteazy HIV, wraz z rytonawirem, jest badany w leczeniu zakażeń koronawirusem. Połączenie obydwu substancji, w postaci preparatu Kaletra, wykorzystywane jest w leczeniu wirusa HIV.

Firma farmaceutyczna Janssen Pharmaceutical Companies przekazała swój lek zawierający darunawir i kobicystat, do badań mających na celu znalezienie leku na COVID-19.

Jak diagnozuje się koronawirusa?

Stwierdzenie obecności wirusa w organizmie opiera się na wykonaniu testów genetycznych z próbek materiałów pobranych z górnych i dolnych dróg oddechowych. Jeżeli pacjent nie ma objawów choroby, najczęściej pobiera się wymaz z części nosowej gardła. Niestety materiał ten jest trudniejszy do analizy ze względu na bogactwo flory bytującej w tej części naszego organizmu. U osób z widocznymi objawami choroby pewniejsze wyniki daje materiał z dolnych dróg oddechowych. W tym celu pobiera się bronchoaspirat przy użyciu bronchofiberskopu - instrumentu ze światłowodem, który wprowadza się w znieczuleniu przez nos lub gardło - wydzielina z oskrzeli pobierana jest za pomocą specjalnej szczoteczki. Do analizy można także przekazać popłuczyny pęcherzykowo-oskrzelowe (BAL), które uzyskuje się poprzez podanie i odsysanie płynu Ringera w trakcie bronchofiberskopii.

W testach diagnostycznych wykorzystuje się najbardziej czułe metody, takie jak reakcja łańcuchowa polimerazy z odwrotną transkrypcją w czasie rzeczywistym – real-time RT-PCR. W celu uzyskania wyniku, potrzebny jest materiał kontrolny z nowym koronawirusem.

Do końca stycznia, potwierdzenie wyników zakażenia SARS-CoV-2 (2019-nCoV) było możliwe tylko w 2 placówkach w Europie. Na tę chwilę w Polsce działają już laboratoria mogące przeprowadzić badanie w kierunku koronawirusa. Badanie trwa około 24 godziny, a w przypadku potwierdzenia obecności wirusa - test jest powtarzany i wysyłany do placówki zagranicznej.

Metody wykrywania obecności koronawirusa zostały dokładnie poznane. Firma farmaceutyczna Hibergene ogłosiła nawet, że wynalazła test, który dawałby wyniki już po 60 minutach od pobrania próbki od pacjenta. Jednak skutecznego leku dalej nie ma. Izolacja pacjenta i leczenie objawowe są jedynymi metodami, którymi na tę chwilę dysponujemy (więcej: Leki na przeziębienie i grypę). Nie należy także zapominać o profilaktyce. Zdrowy układ odpornościowy jest jedyną tarczą, która jest w stanie nas ochronić przed COVID-19 (więcej: Wzmocnienie odporności), ponieważ pojawienie się w najbliższym czasie skutecznej szczepionki jest mało prawdopodobne. Miejmy nadzieje, że epidemia koronawirusa sama wyhamuje, a leki będą potrzebne już tylko nielicznym.

Ocena ryzyka zarażenia COVID-19 na podstawie symptomów (dodane)

Aktualizacja 23 marca (redakcja): jeśli odczuwasz niepokojące objawy, od dzisiaj możesz na GdziePoLek zrobić test, aby ocenić, jakie jest ryzyko że to zarażenie koronawirusem. Kliknij obrazek aby przejść do testu:



Wyślij mi powiadomienie email o każdym nowym artykule

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.

Ograniczenia w sprzedaży leków w aptekach podczas epidemii koronawirusa

Podczas epidemii koronawirusa Minister Zdrowia może wprowadzić ograniczenie ilości leku, jaka może być wydana pacjentowi w aptece. 1 kwietnia 2020 roku po raz pierwszy skorzystano z tego prawa. Jakich leków dotyczy reglamentacja? Kto i na jakich zasadach może wykupić te leki w aptece?

Pandemia koronawirusa - jak spowolnić rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2?

Zamknięte szkoły i uniwersytety, obowiązkowa kwarantanna, braki leków i środków spożywczych, kontrole sanitarne na przejściach granicznych - to tylko niektóre zmiany, z którymi musimy zmierzyć się podczas pandemii koronawirusa. Cały świat podchodzi teraz do egzaminu, którego wynik zadecyduje o naszym życiu.

Ustawa koronawirusowa - co oznacza dla Polaków?

Rząd zamierza walczyć z koronawirusem za pomocą "specustawy koronawirusowej". Ze względu na uprawnienia, jakie daje ona rządzącym, przyrównano ją do „broni atomowej”. Ograniczenia cen i liczby wydawanych leków, przymusowa kwarantanna oraz recepty wystawiane w aptekach - to tylko niektóre z założeń ustawy. Co jej wprowadzenie może oznaczać dla obywateli?