Witam, stosuję od miesiąca lek Pregabalinum w dawce 2 × 75mg ( rano i wieczorem). Lek miał pomóc na nerwicę lękową (gdyż cierpię na nią od 20 roku życia, a mam teraz lat 40) na lęki i na bezsenność. W pierwszych dwóch tygodniach lęki zniknęły i zaczęłam normalnie zasypiać. Myślałam, że znikną też natrętne myśli, ( mysli dotyczą lęku przed chorobą, ciągle wynajduję w sobie jakieś objawy, obecnie mam jakieś uciski w glowie) . Niestety natrętne myśli są nadal. Po miesiącu wróciły także lęki oraz nocne wybudzanie się. Przed Pregabaliną stowowalam escitalopram w dawce 1x 10mg, lek pomimo skutków ubocznych (senność i suchość w ustach) działał bardzo dobrze, mogłam normalnie funkcjonować. Lek ten brałam 2 lata i około 8 miesięcy po odstawieniu, objawy nerwicy zaczęły wracać, stąd rozpoczęcie zażywania pregabaliny (oczywiście przez polecenie lekarza). Moje pytanie brzmi czy skoro lęki wróciły i inne dolegliwosci nerwicowe to znaczy, że pregabalina nie działa prawidłowo ? Czy czas 4 tygodni jest jeszcze nie wystarczający aby skreślić pregabaline, Czy może powinnam wrócić do escitalopram? Nie wiem co mam teraz zrobić. Dziękuję za odpowiedź.