Dzień dobry, od pierszej tabletki antykoncepcyjnej Belara mam dziwne uczucie w lewej nodze w miejsu gdzie mam bardziej widoczne żyły, w rodzinie jest problem z żylakami ale nigdy nie były one powodem chorób zagrażających życiu np. zakrzepica. Jestem teraz na 7 dniowej przerwie i ogólnie oprócz uczucia ciągnięcia w nodze to nic innego mi nie jest, czuję się bardzo dobrze. Nie powiem, na początku się trochę wystraszyłam i pojechałam na izbę przyjęć, zrobili mi podstawową morfologię oraz d-dimery, wyszło 0.43mg/l. Także czy jest sens zawracać sobie tym głowę jeżeli badania wyszły w normie? Fakt 0,43mg/l jest blisko przekroczenia normy ale chyba jeżeli jest w normie to jest w normie i wszystko jest w porządku? Dodam, że uczucie ciągnięcia w nodze jest tylko podczas leżenia, siedzenia, stania lub pozycji z nogami uniesionymi w górze, a znika podczas chodzenia. Może to objaw niespokojnych nóg albo jestem tak przewrażliwiona na tym punkcie i to normalne, że przy pierwszych opakowaniach tabletek antykoncepcyjnych czuję "większy przepływ krwi"?