Jakich leków może zabraknąć w Polsce (marzec 2020)?

5 marca Ministerstwo Zdrowia opublikowało aktualizację wykazu produktów zagrożonych brakiem dostępności. Nowe obwieszczenie liczy aż 1324 pozycje i szybko zyskało nazwę „listy koronawirusowej”. Dla których produktów ograniczono możliwość wywozu za granicę ze względu na istotne znaczenie dla bezpieczeństwa Polaków? Jak wykaz ma się do obecnej sytuacji epidemiologicznej?

Braki leków a koronawirus

Ministerstwo w swoim komunikacie, jaki towarzyszył pojawieniu się obwieszczenia przyznało, że drastyczne poszerzenie wykazu jest związane z pojawieniem się na terytorium Polski wirusa SARS-CoV-2. Zaznaczono, że ma ono charakter prewencyjny i że „jest to lista leków, środków spożywczych i wyrobów zagrożonych brakiem dostępności a nie niedostępnych”. Jednocześnie podkreślono, że podobne działania podjęły także inne państwa.

Czy polscy producenci leków zapewnią Polsce bezpieczeństwo lekowe?

Publikacji wykazu towarzyszył komunikat dotyczący współpracy ministerstwa z krajowymi producentami leków. Jak można w nim przeczytać: "Sektor farmaceutyczny zobowiązał się do priorytetowego traktowania polskiego rynku i zaopatrywania go w pierwszej kolejności". Natomiast "Resort zdrowia obiecał proceduralne wsparcie zwiększenia produkcji leków w Polsce". Zdaniem wiceministra Macieja Miłkowskiego „sytuacja na razie jest dobra, ale problem może pojawić się, jeśli szpitale i pacjenci zaczną robić zapasy na cały rok”.

Jakie leki przeciwwirusowe będą szczególnie monitorowane?

W wykazie uwzględniono preparaty zawierające tak zwane pochodne adamantanu. Amantadyna (Viregyt K) jest obecnie stosowane przede wszystkim w leczeniu choroby Parkinsona, jej mniej znanym wskazaniem jest terapia grypy typu A. Natomiast dla leku Rimantin (zawiera rimantadynę) grypa A stanowi jedyne zastosowanie.

Na liście znalazły się także nowsze leki przeciwgrypowe zawierające oseltamiwir (Ebilfumin, Tamiflu, Tamivil) oraz związki stosowane w terapii HIV – połączenie lopinawiru z ritonawirem (lek Kaletra oraz jego generyki produkowane przez firmy Accord i Mylan) oraz sam ritonawir (Norvir oraz Ritonavir Accord, Mylan i Sandoz).

Czy leki przeciwmalaryczne są skuteczne w przypadku wirusa SARS-CoV-2?

Na ministerialnej liście znalazł się także lek Arechin zawierający chlorochinę. Preparat zarejestrowany jest do stosowania w malarii oraz w reumatoidalnym zapaleniu stawów. Pojawiły się jednak informacje, że chlorochina może mieć korzystny wpływ na przebieg infekcji COVID-19, a grupa chińskich ekspertów z prowincji Guandong wydała 20 lutego w tej sprawie rekomendacje.

Te medialne doniesienia spowodowały istotny wzrost zainteresowania tym preparatem, zauważalny także w statystykach sprzedaży aptecznej. Należy jednak podkreślić, że Arechin nie jest obecnie oficjalnie zatwierdzony do stosowania w przypadku infekcji koronawirusem.

Obecnie wszystkie terapie przeciwko COVID-19 należy traktować jako eksperymentalne, ponieważ jest zbyt wiele niewiadomych (więcej: Koronawirus - kiedy będzie lek i szczepionka?). Systematycznie pojawiają się kolejne doniesienia o możliwej skuteczności kolejnych cząsteczek - ostatnio na przykład na temat mesylanu kamostatu, japońskiego leku na zapalenie trzustki, który może zapobiegać wnikaniu SARS-CoV-2 do komórek płuc. Wszystkie one jednak muszą zostać potwierdzone odpowiednimi badaniami klinicznymi, aby móc ocenić stosunek korzyści do ryzyka.

Preparaty przeciwbólowe i przeciwgorączkowe na liście leków zagrożonych brakiem dostępności

Warto przypomnieć, że 80% infekcji ma przebieg łagodny i wymaga jedynie leczenia objawowego, czyli podania między innymi leków zwalczających gorączkę i ból. W tym fakcie należy dopatrywać się uzupełnienia listy preparatów zagrożonych brakiem dostępności o całą gamę produktów o takim działaniu.

Analiza listy wskazuje, iż ministerstwo wpisało w niektórych przypadkach wszystkie produkty handlowe cechujące się zawartością wytypowanej substancji czynnej. Z tego powodu wykaz uzupełniło ponad 260 produktów z samym tylko ibuprofenem (m.in. Nurofen, Ibuprom) i ponad 150 preparatów jednoskładnikowych z paracetamolem (m.in. Panadol, Codipar).

W wykazie ministerstwo umieściło także leki z kwasem acetylosalicylowym (m.in. Alka-Seltzer, Polopiryna S), także w połączeniu z witaminą C (m.in. Aspirin C, Upsarin C), czy innymi składnikami takimi jak wapń, kofeina czy kodeina (m.in. Ascalcin Plus, Ascodan, Etopiryna) – łącznie ponad 110 pozycji.

Inne substancje zwalczające ból i gorączkę objęte listą to dexibuprofen (m.in. Seractil), dexketoprofen (m.in. Dexak, Ketesse), ketoprofen (m.in. Ketonal Active), diklofenak (m.in. Voltaren Acti Forte, Diclac), meloksykam (m.in. Aspicam Bio, Mel), metamizol (m.in. Pyralgina, Gardan) i naproksen (m.in. Aleve, Naxii).

Zakazem wywozu objęte są także preparaty złożone z ibuprofenem zawierające dodatkowo pseudoefedrynę (m.in. Ibuprom Zatoki, Acatar Zatoki), paracetamol (m.in. Metafen, Nurofen Ultima), fenylefrynę (m.in. Modafen Grip) czy kodeinę (m.in. Nurofen Plus).

W wykazie nie znajdziemy jednak złożonych leków przeciwgrypowych z paracetamolem. Wdrożona preferencyjna tak szeroka „ochrona” tylko leków z ibuprofenem może być konsekwencją doniesień, że przestoje fabryk i problemy z transportem wynikające z epidemii koronawirusa w Chinach mogą w najbliższym czasie skutkować problemami z dostępnością tej substancji czynnej. Duża część światowej produkcji ibuprofenu ma bowiem miejsce w fabrykach zlokalizowanych w prowincji Hubei, będącej epicentrum epidemii. W obliczu tego niepokojący wydaje się fakt, że najwyraźniej nikt - oprócz samych koncernów - nie wie, jakie zapasy ibuprofenu są obecnie dostępne w Europie do produkcji leków.

Pomimo, że według obecnego stanu wiedzy dzieci poniżej 10-15 roku życia przechodzą zakażenie koronawirusem najczęściej bezobjawowo, w wykazie znalazły się także postacie typowo pediatryczne – zawiesiny (m.in. Nurofen, Mig) oraz czopki (m.in. Ibufen Baby, Kidofen).

Wykazem nie objęto żadnych innych leków, które można by wiązać z objawami COVID-19, czyli stosowanych w kaszlu, przeciwdziałających skurczowi oskrzeli czy też innych preparatów pulmonologicznych.

Maski ochronne uznane za krytyczne dla zwalczania SARS-CoV-2?

Pośród wyrobów medycznych, które zasiliły wykaz, znalazły się oczywiście maseczki ochronne. W tym miejscu warto zaznaczyć, że pomimo ogromnego zainteresowania nimi, ich powszechnie wykorzystanie nie jest obecnie rekomendowane w przypadku osób zdrowych (więcej: Koronawirus - jak nie zachorować?)

Władze i autorytety apelują – najbardziej potrzebujący maseczek to pracownicy ochrony zdrowia opiekujący się chorymi oraz pacjenci z objawami choroby. Jeśli ich zabraknie, to kto będzie zajmował się pacjentami? Przy tej okazji jednocześnie komentatorzy zwracają uwagę, że Polska nie ma własnego potencjału, jeśli chodzi o masową produkcję masek ochronnych czy odzieży ochronnej.

Do listy dopisano także asortyment niezbędny do sprawowania opieki nad zarażonymi i podejrzanymi o zarażenie w szpitalach: fartuchy ochronne, rękawice jednorazowe, igły i strzykawki do wykonywania zastrzyków czy też przyrządy do podawania kroplówek.

Aptekarza zwracają przy tej okazji uwagę, że dopisanie tych wyrobów medycznych do listy oznacza dla nich obowiązek raportowania odmów ich sprzedaży. Wskazują na utrudnienia, jakie powoduje fakt, że Ministerstwo nie podało danych szczegółowych tych produktów takich jak chociażby unikalny kod EAN.

Czy termometry elektroniczne są towarem deficytowym?

Do listy produktów, których nie będzie wolno wywozić z Polski dopisano termometry elektroniczne. Gorączka – obok kaszlu i duszności - jest jednym z podstawowych objawów, który może wskazywać na zakażenie wirusem COVID-19. Dlatego kontrola temperatury (m.in. podróżnych) stała się jedną z bardziej popularnych procedur. Stąd ryzyko zwiększonego popytu na ten asortyment.

Co z dostępnością do środków dezynfekcyjnych?

Na liście antywywozowej znalazły się „preparaty do dezynfekcji wyrobów medycznych”, ale nie ujęto deficytowych w ostatnim czasie środków do dezynfekcji rąk. Pojawiła się jednak dobra wiadomość w tym zakresie. Spółka Polfa Tarchomin uruchomiła produkcję preparatów Trisept TZF (na bazie etanolu) i Dezynmax TZF do dezynfekcji pomieszczeń (opartego o etanol i propan-2-ol). Dezynfekcję produkować będzie także Orlen. W pierwszej kolejności zostaną zrealizowane zamówienia centralne (na potrzeby Ministerstwa Zdrowia), a produkty mają trafić między innymi do szkół i żłobków. W dalszej kolejności w te środki będą mogły zaopatrywać się apteki.

W tym samym czasie farmaceuci sygnalizują, że są w stanie przygotować w recepturze aptecznej zarówno odpowiednie płyny, jak i żele do dezynfekcji rąk. Jednak na przeszkodzie w swobodnej, bezreceptowej odsprzedaży takich preparatów pacjentom stoją obowiązujące przepisy.

Czy pacjenci nie mogą przywozić leków za granicę?

"Lista antywywozowa" skierowana jest do przedsiębiorców profesjonalnie zajmujących się obrotem lekami czy wyrobami medycznymi. Zakazu wywozu nie dotyczy osób podróżujących za granicę, przewożących leki na własny użytek (więcej: Informacja w sprawie przewozu leków przez granice Rzeczypospolitej oraz innych państw dla indywidualnych pacjentów oraz Czy można przewozić leki za granicę?).

Wyślij mi powiadomienie email o każdym nowym artykule

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.

Nowy wykaz leków zagrożonych: jak naprawdę powstaje lista?

Nowego wykazu leków zagrożonych brakiem dostępności spodziewaliśmy się dopiero w styczniu. Niespodziewanie pojawił się teraz, wraz z zapowiedzią nowej listy refundacyjnej. Jako zagrożone uznano kolejne sześć leków (łącznie 422 pozycje), ale bardziej zainteresował nas proces, w jakim powstaje wykaz. Dodane ostatnio leki nasuwają wątpliwości, czy oficjalnie komunikowane kryteria odpowiadają rzeczywistości. Nasza analiza je potwierdziła.

Jakich leków może zabraknąć w Polsce (wrzesień 2019)?

13 września 2019 ukazało się nowe obwieszczenie Ministra Zdrowia z wykazem produktów zagrożonych brakiem dostępności. Resort zapewnia, że zestawienie „nie stanowi wykazu leków, których brakuje w aptekach”, lecz jest narzędziem zapobiegającym ich nielegalnemu wywozowi. Analizując preparaty, które uzupełniły listę można się jednak zastanawiać, na ile jest to „prewencja pierwotna”?