Witam, od końca listopada 2024 roku mam wkładkę domaciczną kyleena, dzięki tej wkładce nadal normalnie mam miesiączkę. Dopiero w zeszłym tygodniu, oprócz zaparć, miałam trochę krwawienia, ale w porównaniu z okresem, który zwykle mam. Było to naprawdę bardzo rzadkie i trwało 2 i pół dnia, a krwawienie ustało, a mój tranzyt wrócił do normy. Ale teraz minęło około 5 dni, odkąd mam ból brzucha, aż do teraz, ból niekoniecznie był ciągły, ale A ostatniej nocy był naprawdę bardzo intensywny, skurcze, jak wtedy, gdy mam miesiączkę, ból w dolnej części brzucha, a nawet bardziej po prawej stronie, ból w odcinku lędźwiowym od problemów z chodzeniem, Trochę krwawiłam, (to była różowa wydzielina) miałam też dużo nudności z bardzo silną wrażliwością na zapachy (perfumy, jedzenie) kilka razy wymiotowałam + uczucie niskiego energii, jakbym miała zemdleć.
Dziś ból jest mniej zlokalizowany po prawej stronie, jest bardziej rozproszony na całej dolnej części brzucha. Jest mniej intensywny, ale nadal jest obecny, mam też uczucie ciężkości w dolnej części brzucha i nudności nadal występują, ale nie ma już wymiotów. Dość nawracająca potrzeba siusiania. Z drugiej strony nie mam już małego krwawienia.
Dziś rano zrobiłam test ciążowy na wszelki wypadek, ale jest negatywny. Martwi mnie to, bo czuję, że coś jest nie tak. Umówiłam się na wizytę u mojego ginekologa. Ale jeśli ktoś ma pomysł, jestem za tym. Z góry dziękuję