Jak podczas pandemii radzą sobie apteki w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwecji i Australii?

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 to trudny test dla aptek na całym świecie. Farmaceuci zostali wystawieni na wielką próbę. Nierzadko pozbawieni środków ochrony osobistej, często w okrojonym składzie, muszą nadążać za wprowadzanymi zmianami. Tak dzieje się teraz nie tylko w Polsce, ale w wielu innych krajach na świecie! Na podstawie doświadczeń farmaceutów przedstawiamy, jak w porównaniu do Polski, wygląda praca w aptekach w Szwecji, Anglii, Niemczech i Australii.

Swoim doświadczeniem w pracy podczas pandemii dzielą się z nami: farmaceutka i redaktor naszego portalu mieszkająca w Szwecji - Karolina Zygmunt, farmaceutka z Australii - Karolina Fredheim, nasza redaktor naczelna - Agnieszka Soroko i jej znajome farmaceutki - Monika Malowska oraz Patrycja Kant, które mieszkają w Anglii oraz magister farmacji pracująca w aptece w Niemczech - Weronika Łuczyk.

Jakie rodzaje zabezpieczeń zastosowano w aptekach w czasie pandemii COVID-19?

Naczelna Izba Aptekarska wydała rekomendację dla polskich aptek, w której zaleca montaż szyb w aptece. O przygotowaniu apteki w Polsce na czas epidemii można dowiedzieć się również oglądając nasz wywiad z farmaceutą (pod artykułem).

Jak podaje Monika: "W Anglii wszystko zależy od tego, gdzie dana apteka się znajduje i do jakiej sieci aptek należy. W aptekach marketowych raczej szyb nie ma, a sieci jak Superdrugs czy Boots wprowadziły szyby i odstępy między pacjentami stojącymi w kolejce. Niektóre apteki, jak ASDA oddzieliły pacjentów barierkami ustawionymi co 2 metry."

W Australii zgodnie z wytycznymi wprowadzonymi od 23. marca 2020 r.: "Pacjenci muszą stać od siebie w odległości 1,5 m, co jest zaznaczone taśmami na podłodze, a pracownicy aptek muszą tego pilnować." Nie ma natomiast regulacji mówiącej o tym, ile maksymalnie osób może przebywać w aptece". Podczas, gdy w Anglii do aptek pacjenci są wpuszczani często w mały grupach, co zaobserwowała Agnieszka.

Szwedzi "stawiają raczej na odporność stadną i koncentrują się na uświadamianiu społeczeństwa, a nie karaniu za nieprzestrzeganie przepisów". W aptece, gdzie pracuje Karolina zamontowano szyby, które w przeciwieństwie do polskich warunków, są dla Szwedów zupełną nowością. W aptekach również wyznaczono linie odstępu między pacjentami, średnio co 1,5-2 metry. "Można również zaczekać na zewnątrz apteki - podkreślam można, ale nie trzeba".

"Według zaleceń, w niemieckich aptekach może przebywać 1 osoba na 10 mkw. Nie ma natomiast ograniczeń co do przychodzenia w towarzystwie do apteki. Matki z dziećmi, osoby starsze z wózkami zakupów czy pacjenci z psami, to normalny widok w naszej aptece." - wyjaśnia Weronika.

Czy personel apteki ma dostęp do środków ochrony osobistej?

W Polsce przez dłuższy czas brakowało i w niektórych miejscach nadal brakuje masek ochronnych, środków do dezynfekcji czy rękawiczek jednorazowych. Teraz większość farmaceutów nosi przyłbice lub maseczki oraz rękawiczki jednorazowe. Ministerstwo dostarczyło także do aptek darmowe środki ochrony osobistej dla personelu. Tak jest też w Anglii: "Pomoc z NHS jest spora, dają maski, rękawiczki i takie specjalne tuniki ochronne. Mamy też wiele zniżek, w wybranych sklepach robimy zakupy bez kolejki." - mówi Patrycja. Monika również pracuje w Anglii i jak twierdzi: "W aptekach marketowych noszenie przez farmaceutę maseczek i rękawiczek jest wręcz zabronione, gdyż odstrasza potencjalnych klientów". "Personel apteki ubrany jest jak zwykle, czyli jak to w Anglii, farmaceuci nie noszą fartuchów, a w obliczu pandemii tylko niektórzy zakładają maseczkę ochronną", dodaje Agnieszka. Dla odróżnienia, w aptekach w Niemczech farmaceuci choć wcześniej również nie nosili odzieży ochronnej, od połowy marca mają takie polecenie i zakładają fartuchy, nadal natomiast nie ubierają maseczek, przyłbic czy rękawiczek.

W Australii farmaceuta ma możliwość korzystania ze wszelkich dostępnych środków. Może stosować maseczkę jednorazową, płyny do dezynfekcji czy rękawiczki jednorazowe tak, aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym. Dodatkowo już od dawna w aptekach płaci się wyłącznie kartą płatniczą, co dodatkowo minimalizuje konieczność kontaktu z pacjentem.

Jak wygląda apteczna codzienność w czasie pandemii koronawirusa?

W relacji każdej z farmaceutek przewijają się informacje zgodne z sytuacją jaka panuje również w aptekach w Polsce. Wszędzie brakuje farmaceutów w aptekach. Placówki skróciły godziny otwarcia dla pacjentów, pracownicy przychodzą wcześniej lub zostają dłużej, żeby sprawdzić recepty, przeliczyć i zamówić leki czy wprowadzić faktury.

W Anglii apteki otwarte są maksymalnie do 9 godzin dziennie, czasami zamykane są w ciągu dnia na godzinę lub dwie, żeby farmaceuta mógł sprawdzić recepty czy zamówić towar. Jak podaje Weronika, pracująca w Niemczech: "Są apteki gdzie personel pracuje zmianowo, w dwóch osobnych zespołach, jednak skrócenie czasu pracy znacząco odbija się na wynagrodzeniu. Czasami farmaceuta jest wręcz zmuszony do zamieszkania w aptece, bo brakuje pracowników". Patrycja też spędziła całą noc w swojej aptece, bo nie było czasu na załatwienie podstawowych spraw, gdyż placówka w której pracuje jest czynna codziennie od 7 do 22:30. Pracodawca na szczęście zaproponował swoim pracownikom podwyżkę do każdej przepracowanej nadgodziny.

Szwedzi darzą pracowników ochrony zdrowia duży zaufaniem. Wystosowano nowe przepisy, które dają możliwość przebywania na zwolnieniu chorobowym do 14 dni (co ma być wkrótce rozszerzone nawet do 21 dni), bez konieczności okazania zwolnienia lekarskiego, a jedynie na podstawie własnego samopoczucia. Zgodnie z nowymi wytycznymi, osoba z objawami takimi jak, np. gorączka, kaszel, ból mięśni, ma pozostawać w domu, aż do ustąpienia objawów i 48 godzin od wyzdrowienia.

W Australii pracownicy aptek mogą korzystać z porad telefonicznych, których udzielają inni przeszkoleni do tego farmaceuci. Jak mówi Karolina: "Choć infolinia The Pharmacist's Support Service działa już od dawna, Izby Aptekarskie zachęcają do korzystania z możliwości rozmowy właśnie w tym trudnym dla aptekarzy okresie. Co jakiś czas organizowane są również webinary z informacjami o koronawirusie". Żadna z farmaceutek nie podaje natomiast informacji, jakoby oprócz duchowego wsparcia, Izby Aptekarskie udzielały swoim farmaceutom pomocy w postaci, np. bezpłatnych maseczek, płynów do dezynfekcji czy rękawiczek ochronnych.

Jak apteki pomagają swoim pacjentom w dobie pandemii?

W Polsce sprzedaż wysyłkowa leków dostępnych na receptę jest nadal zabroniona. Wyjątkiem stali się pacjenci uczestniczący w programach lekowych - w dobie pandemii niezbędne leki przywożone im są do domu. Choć mamy e-recepty, w praktyce pacjent po wizycie u lekarza (lub po odbyciu telekonferencji) musi udać się do apteki, jeśli nie ma leku, poprosić o zamówienie, a następnie wrócić po odbiór leku. Skróceniem tej ścieżki jest, np. możliwość rezerwacji leku na naszym portalu. Jednak nadal lek, który dostępny jest na receptę, trzeba odebrać w aptece.

Ciekawe rozwiązania płyną do nas ze Szwecji, Niemiec, Australii czy Anglii, gdzie lekarz może wysłać receptę bezpośrednio do konkretnej apteki faksem, mailem lub przez specjalną internetową platformę. W Szwecji już przed pandemią koronawirusa wszystkie leki, za wyjątkiem leków narkotycznych i wymagających przechowywania w lodówce, można było zamawiać przez internet z wysyłką do domu. "W Anglii jest o tyle łatwiej, że możliwa jest wysyłka leków na receptę i lodówkowych z aptek, które oferują tzw. delivery service" - dodaje Agnieszka.

W Niemczech wiele aptek na czas pandemii zdecydowało się na obsługiwanie pacjentów przez okienko do sprzedaży nocnej lub drive-through, gdzie pacjent nawet nie musi wychodzić ze swojego samochodu. Niektóre placówki wprowadziło wideorozmowę z pacjentem, a po uzyskaniu zamówienia dowożą leki pod wskazany adres.

W Australii jest teraz kalendarzowa jesień, a ponieważ farmaceuci mają możliwość wykonywania szczepień ochronnych, pacjenci zgłaszają się do aptek, aby zaszczepić się przeciwko grypie. Jak podaje Karolina: "W momencie, kiedy będziemy mieć już dostęp do szczepionki przeciwko COVID-19, zapewne zgłosi się do nas wielu pacjentów z prośbą o jej podanie".

Czy w innych krajach leków również zaczyna brakować i czy wprowadzono reglamentację?

Nie tylko w Polsce sprzedaż leków, takich jak Arechin czy Plaquenil jest reglamentowana - o czym piszemy tutaj. Tak jest również np. w Szwecji.

W Australii zaczęło brakować leków na astmę. "Leki, takie jak np. Ventolin, można kupić u nas bez recepty - są to tzw. "Pharmacist only", gdzie przed sprzedażą, farmaceuta ma obowiązek przeprowadzenia odpowiedniego wywiadu z pacjentem. Teraz możemy wydać tylko jedno opakowanie" - podaje Karolina.

W Szwecji zostały wprowadzone liczne ograniczenia. Można wydać maksymalnie leki na 3-miesięczną terapię, a kolejna recepta nie może być zrealizowana przed upływem 2/3 okresu na jaki został wydany lek przy poprzedniej wizycie w aptece. Wcześniej pacjent realizował na zniżkę leki na 3 miesiące, a pozostałe opakowania mógł dokupić bez refundacji, teraz nie ma takiej możliwości. Jak podaje Karolina: "Bez recepty można kupić maksymalnie 3 opakowania paracetamolu, od czasu do czasu brakuje ibuprofenu w tabletkach i kapsułkach, nie ma też środków do dezynfekcji, maseczek, termometrów, witaminy C, glicerolu czy rękawiczek jednorazowych". Co ciekawe, właściciele szwedzkich aptek zgodnie ustalili, iż nie będą zawyżać cen spirytusu, który stosowany jest, np. do sporządzania środków dezynfekcyjnych. Chcą zapobiegać odsprzedaży i zapewnić dostęp pacjentom do niezbędnych środków antyseptycznych.

W Anglii, tak jak w Szwecji brakuje leków wziewnych stosowanych w astmie. Jak podaje Monika i Agnieszka, zawsze przyjaźni i spokojni Anglicy, w obliczu pandemii stali się agresywni i powstały nawet specjalne kampanie skierowana do pacjentów, mające na celu ograniczenie tego typu zachowań.

Jak relacjonuje Weronika: "W Niemczech hurtownie farmaceutyczne dostarczają teraz towar na specjalnych warunkach, co często wiąże się z brakiem możliwości zaopatrzenia pacjenta w potrzebne lekarstwa, których siłą rzeczy brakuje coraz więcej".

Opinie naszych koleżanek pracujących za granicą są zgodne - cały system ochrony zdrowia, w tym apteki w których pracują, nie był przygotowane na nagłe pojawienie się SARS-CoV-2. W obliczu zagrożenia życia i zdrowia pracowników apteki i ich pacjentów, wiele przepisów zostało wprowadzonych z dnia na dzień, zmuszając tym samym właścicieli i pracowników aptek do szybkiego przystosowania się do nowej sytuacji i niekiedy pracy i wysiłku ponad swoje możliwości. Na temat rozprzestrzeniania się koronawirusa COVID-19 można przeczytać również w innym naszym artykule - "Pandemia koronawirusa - jak spowolnić rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2".

Wywiad z farmaceutą na temat przygotowania polskich aptek do epidemii koronawirusa:

Wyślij mi powiadomienie email o każdym nowym artykule

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.

Koronawirus - kiedy będzie lek i szczepionka?

Mimo że choroba wywoływana przez koronawirusa SARS-CoV-2 (2019-nCoV) ma ciężki przebieg tylko u 15-20% zarażonych, a jej śmiertelność wynosi niecałe 3%, w walkę z nią zaangażowanych jest wiele firm farmaceutycznych i ośrodków badawczych, które niestrudzenie pracują nad wynalezieniem skutecznego leku i szczepionki na COVID-19.

Wpływ epidemii koronawirusa na środowisko

Nie ma wątpliwości, że epidemia koronawirusa ma zauważalny wpływ na stan środowiska przyrodniczego - powietrze, wodę, energię. W większości dziedzin ochrony środowiska zaobserwowano znaczące poprawy wskaźników. Niestety wielu ekspertów ma spore wątpliwości, czy ta zmiana będzie długotrwała. Wszystko w dużym stopniu zależy od zmiany świadomości społeczeństwa.

Ograniczenia w sprzedaży leków w aptekach podczas epidemii koronawirusa

Podczas epidemii koronawirusa Minister Zdrowia może wprowadzić ograniczenie ilości leku, jaka może być wydana pacjentowi w aptece. 1 kwietnia 2020 roku po raz pierwszy skorzystano z tego prawa. Jakich leków dotyczy reglamentacja? Kto i na jakich zasadach może wykupić te leki w aptece?

Test na koronawirusa - kto, gdzie i jak może go wykonać?

W dobie koronawirusa diagności laboratoryjni są podstawowym ogniwem walki z pandemią. To dzięki nim możliwe jest zrobienie testu, postawienie diagnozy, rozpoczęcie leczenia pacjentów i aktualizowanie danych o liczbie nowych zachorowań. O tym, jak wygląda w tym momencie praca diagnostów badających próbki w kierunku obecności koronawirusa, opowiada diagnosta laboratoryjny Maja Frączek.

Pandemia koronawirusa - jak spowolnić rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2?

Zamknięte szkoły i uniwersytety, obowiązkowa kwarantanna, braki leków i środków spożywczych, kontrole sanitarne na przejściach granicznych - to tylko niektóre zmiany, z którymi musimy zmierzyć się podczas pandemii koronawirusa. Cały świat podchodzi teraz do egzaminu, którego wynik zadecyduje o naszym życiu.

Ustawa koronawirusowa - co oznacza dla Polaków?

Rząd zamierza walczyć z koronawirusem za pomocą "specustawy koronawirusowej". Ze względu na uprawnienia, jakie daje ona rządzącym, przyrównano ją do „broni atomowej”. Ograniczenia cen i liczby wydawanych leków, przymusowa kwarantanna oraz recepty wystawiane w aptekach - to tylko niektóre z założeń ustawy. Co jej wprowadzenie może oznaczać dla obywateli?