Nevadaking (anonim, 5.172.236.)
około 6 dni temu, Warszawa

Jaki sens ma wpuszczanie do pomieszczenia apteki po 2 osoby i dlaczego nie można zamówić leków zdalnie?

Może mi ktoś wytłumaczyć:
1) Jaki sens ma wpuszczanie do pomieszczenia apteki po 2 osoby, skoro one i tak pozostawią po sobie "bulion wirusologiczny" (poza tym, by ludzie nie stali "sobie na głowie")?
2) Dlaczego w dobie recept elektronicznych nie można ich realizacji zamówić zdalnie, a następnie pojechać tylko odebrać? Zwłaszcza w przypadku osób z I-szej grupy ryzyka w odniesieniu do leków niezbędnych? Co mogę zrobić w takiej sytuacji?

Powiadamiaj o każdej nowej odpowiedzi

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.

Jeśli chodzi o realizację e-recepty - jeśli ma Pani na jednej e-recepcie po dwa opakowania leku A i B, to każdy może Pani zrealizować w innej aptece. Jeśli jednak w pierwszej z nich wybrała Pani jedno opakowania leku A, to po drugie opakowanie tego preparatu (A) musi Pani wrócić do tej samej apteki.

W skrócie - e-recepta umożliwia realizację różnych leków w różnych aptekach, ale w przypadku kilku opakowań tego samego leku musi je Pani wykupić w tej samej placówce.

W kwestii bezpieczeństwa - rzeczywiście ze względu na długi okres inkubacji wirusa oraz fakt, że niektóre osoby przechodzą chorobę bezobjawowo, należy zachowywać się tak, jakby każda osoba z którą się stykamy była potencjalnie zakażona. Na tym między innymi polega problem ludzkości z wirusem SARS-CoV-2.

Tak jak napisałam - obecnie zalecane jest wydawanie leków przez okienko do dyżurów nocnych. Wpuszczanie ograniczonej liczby osób do wnętrza apteki i zachowanie dystansu jest z pewnością rozwiązaniem mniej optymalnym, lepszym jednak niż całkowity brak środków ostrożności. Personel apteki otrzymał również wytyczne dotyczące rekomendowanych sposobów postępowania, w tym wydawania leków oraz stosowania środków ochrony osobistej. Proszę mi wierzyć, że na rozwiązania maksymalizujące bezpieczeństwo nalegają także sami farmaceuci.

Jeśli nie chce Pani udawać się do tej konkretnej placówki ze względu na organizację pracy w niej, to być może rozwiązaniem jest poproszenie lekarza o wystawienie nowej recepty i udanie się z nią tam, gdzie będzie się Pani czuła bardziej bezpiecznie:
https://www.gdziepolek.pl/blog/jak-telefoniczne-otrzymac-recepte-i-zwolnienie-lekarskie

Jeśli chodzi o problem osób chorych, samotnych i ubogich, to jest to problem nie tylko na czasy epidemii. Powiedziałabym, że teraz jest nawet lepiej, ponieważ pojawili się wolontariusze, akcje pomocy sąsiedzkiej, a media bardzo intensywnie uczulają na problemy seniorów, jako grupy szczególnie potrzebującej wsparcia.

Obecny wzrost zachorowań jest w mojej ocenie wynikiem samej epidemiologii wirusa oraz zakażeń, które miały miejsce np. kilkanaście dni temu. Jeśli jednak przynajmniej większość społeczeństwa dostosuje się do wszystkich obostrzeń, to mamy szansę na tak zwane "spłaszczenie krzywej", czyli rozciągnięcie liczby wszystkich ciężkich przypadków w czasie. Ja jestem raczej pozytywnie nastawiona w tej kwestii i wydaje mi się, że za wyjątkiem jednostek, społeczeństwo reaguje prawidłowo. Możemy się w tej kwestii oczywiście nie zgadzać :) Pozdrawiam i życzę zdrowia!

Nevadaking (anonim, 5.172.234.)
około 4 dni temu

P.S. Państwo napisaliście w artykule: "Jak zrealizować e-receptę w aptece", że:
"Możesz w tej sytuacji wykupić lek na migrenę, a po brakującą pozycję udać się do innej apteki."
Inne apteki odsyłają po leki do apteki, która rozpoczęła realizację e-recepty. Próbowałam w 3-ch aptekach, we wszystkich stwierdzono, że moja e-recepta jest już zrealizowana, podczas gdy oczywiście tak nie było i w "mojej" aptece bez problemu wykupiłam leki.
Gdzie jest w takim razie błąd?

Nevadaking (anonim, 5.172.234.)
około 4 dni temu

Dziękuję za odpowiedź, która jednak niestety mnie nie uspokoiła.
W dodatku przeziębiłam się i już w ogóle mam "wesele Figara" z moimi lekami :(( Jak jednak wynika z Państwa odpowiedzi, nikt na to nic nie może poradzić. Z wiarą w pomoc jezusową muszę jakoś tę sprawę załatwić, jako że nie mam nawet innej apteki do wyboru bo w tej rozpoczęłam realizację e-recepty i muszę tam kontynuować (co też jest niezwykle "mądrym" rozwiązaniem).
A odnośnie argumentów Miłej Pani Magister :)
1. Zanim wystąpią objawy wirusy już są nieświadomie roznoszone przez osoby zakażone, a w ten sposób także pracownicy apteki mogą być "rozsadnikiem" wirusów.
2. Wszyscy kto może wręcz trąbią (przepraszam za kolokwializm), że można zarażać samemu nie mając objawów (przechodząc zakażenie bezobjawowo).
3. Mamy teraz jednocześnie tzw. "sezon grypowy", zaś wszelkie dodatkowe nadkażenia wirusami z różnych grup ("bulion") sprzyjają zachorowaniu w przypadku zetknięcia się z koronawirusem lub wirusem grypy - tej "prawdziwej", a nie tego, co się potocznie uważa za grypę, co również jest groźne, a co poza wszystkim w przypadku osób z I-szej grupy ryzyka również może okazać się zabójcze.
4. A co z osobami, które - mimo że chore - muszą udać się do apteki, bo nie ma kto wykupić dla nich leków, w dodatku mają ograniczone fundusze i muszą zdecydować, które leki wykupić, jakie zamienniki obecnie dostępne mogą być zastosowane itd., a przy tym jeszcze - na przykład - płacą kartą, zaś rachunek z pewnością przekroczy kwotę zbliżeniową?
5. Państwa wiara w rozsądek osób, które chodzą do sklepów, aptek itd. jest co najmniej nieuzasadniona, na co jednoznacznie wskazuje wzrost liczby zachorowań, na tyle szybki, by wyciągnąć stąd odpowiednie wnioski nt. prawidłowości przestrzegania kwarantanny w Polsce. Ponadto zdjęcia i filmy z obecnego, codziennego życia pokazują doskonale, w jakim stopniu kwarantanna jest beztrosko nieprzestrzegana.
6. Ministerstwo cyfryzacji nie będzie chorowało w przypadku zarażenia, tylko klienci lub pracownicy aptek. Podobnie osoby beztroskie mogą uchronić się od ciężkiego przebiegu zakażenia, co nie oznacza tego samego dla innych osób, które się z nimi zetkną. Powinniśmy więc - w interesie pozostałych podatników - dostosowywać rozwiązania do stanu faktycznego, a nie pobożnych życzeń i wskazywania potencjalnych winnych. Skoro wiadomo, że kwarantanna jest faktycznie w dość dużym stopniu nieprzestrzegana, to po to są służby i po to płacimy tak wysokie podatki, by mądrzejsi rozwiązywali takie problemy odgórnie. Niektóre rozwiązania powinny być - wobec beztroski rodaków - wprowadzane systemowo, a nie w sposób uznaniowy. Takie miejsca, jak apteki, gdzie zgłaszają się ludzie z różnymi problemami zdrowotnymi powinny takim uregulowaniom podlegać.

Rozumiem, że jednostkowo nie macie Państwo wpływu na rozwiązania systemowe, ale może jako "instytucja", mająca kontakt z "masowym klientem" będziecie mieli większą siłę przebicia niż my - szaraczki i zgłosicie problemy "tam gdzie trzeba" :)

Pozostaje mi życzyć Państwu - również Czytelniczkom i Czytelnikom - dużo zdrowia i pogody ducha, i mieć nadzieję, że moja przymusowa wizyta w aptece pozostanie bez negatywnych konsekwencji dla mojego zdrowia.

Jak rozumiem Pana zastrzeżenia związane z tak zwanym "bulionem wirusologicznym" dotyczą tego, że wnętrze apteki jest zamkniętym pomieszczeniem, z ograniczonym obiegiem powietrza, co sprzyja koncentracji cząsteczek wirusa podczas oddychania, kaszlu lub kichania.

Należy jednak wziąć pod uwagę, że w pomieszczeniach apteki obowiązują normy dotyczące częstotliwości wymiany powietrza, a sama placówka nie jest szpitalem zakaźnym i nie każdy wchodzący pacjent "wzbogaca" atmosferę w cząstki wirusa, a czas przebywania poszczególnych osób w aptece także jest ograniczony. Zakładamy także, że obywatele podchodzą do obecnej sytuacji raczej odpowiedzialnie i nie udają się z widocznymi objawami infekcji do apteki. Biorąc powyższe pod uwagę, oraz uwzględniając, że prowadzone są systematyczne zabiegi dezynfekcyjne, ograniczenie liczby osób przebywających w tym samym czasie może zatem ograniczyć ryzyko skażenia i transmisji wirusa drogą kropelkową w drodze bezpośredniego kontaktu. Podobne środki ostrożności i ograniczenia liczby osób przypadających na daną powierzchnię i zalecenia zachowania dystansu, wprowadzono także w innych placówkach handlowych oraz w środkach komunikacji publicznej.

Niemniej w przypadku aptek coraz częściej praktykowaną obecnie formą ekspedycji jest wydawanie leków poprzez okienko do dyżurów nocnych. Zabezpiecza to także dodatkowo personel apteki. W takim przypadku pacjencji oczekują z zachowaniem odpowiednich odstępów na zewnątrz placówki. Jeśli czuje się Pan zaniepokojony koniecznością udania się do apteki wydającej leki wewnątrz, jeśli ma Pan taką możliwość - to może Pan zrealizować receptę w aptece, która ekspediuje poprzez okienko.

Jeśli chodzi o drugie pytanie - na ten moment nie działają systemy umożliwiające tego rodzaju zdalne przesyłanie recept czy też zamówień na leki od razu przez lekarza przy ich wystawianiu czy też przez samego pacjenta do konkretnej apteki. Dlaczego nie działają - to już pytanie do ministerstwa cyfryzacji, natomiast niewykluczone, że kiedyś się doczekamy takiego rozwiązania. Z drugiej strony z mojego doświadczenia i obserwacji różne wyjścia doraźne mające działać w zbliżony do opisanego przez Pana sposób, w różnym stopniu się u sprawdzają, w szczególności w związku z sytuacjami, kiedy pacjent przy lub po odbiorze zgłasza zastrzeżenia co do ilości opakowań, jakie zostały wydane, rodzaju leków, poziomu odpłatności czy ewentualnych rozbieżności pomiędzy oczekiwaniami, a zawartością przygotowanej paczki z lekami. Znane mi są przypadki, iż obsługa wręcz wydłużała się, zamiast się usprawnić, jeśli dochodziło do nieporozumień. Niemniej rzeczywiście w mojej ocenie dla wielu chorych przyjmujących stale określone leki, realizujących systematycznie recepty w jednej i tej samej aptece, idea odbioru zawczasu zamówionych leków może usprawnić pracę aptece i życie pacjentom. Trudno mi powiedzieć, na ile apteka, w której zamierza Pan zrealizować receptę, byłaby skłonna zorganizować jej odbiór na odpowiadających Panu warunkach. Jeśli jest Pan osobą, która z powodu schorzeń współistniejących chce ograniczyć kontakt ze środowiskiem zewnętrznym do minimum lub w ogóle, to może Pan poprosić kogoś o pomoc i odbiór leków w Pana imieniu.

Załączam dodatkowe opracowania, być może będą pomocne:
https://www.gdziepolek.pl/blog/pandemia-koronawirusa-jak-spowolnic-rozprzestrzenianie-sie-sars-cov-2
https://www.gdziepolek.pl/blog/wiecej-lekow-zagrozonych-brakiem-dostepnosci-z-powodu-koronawirusa
https://www.gdziepolek.pl/blog/ustawa-koronawirusowa-co-oznacza-dla-polakow
https://www.gdziepolek.pl/blog/koronawirus-kiedy-bedzie-lek-i-szczepionka
https://www.gdziepolek.pl/artykuly/koronawirus-jak-nie-zachorowac
https://www.gdziepolek.pl/kategorie/srodki-do-dezynfekcji-i-mycia-rak
https://www.gdziepolek.pl/blog/jak-zrealizowac-e-recepte-w-aptece