Mam dysplazje małego stopnia cin1 i hpv 56. Ponieważ ginekolog nie przepisała niczego konkretnego kupiłam sobie sama Albothyl, ponieważ przeczytałam, ze jakaś dziewczyna wyleczyła właśnie tym cin1. Użyłam 4 sztuk po wcześniejszej terapii glistnikiem i mam wrażanie że cała ta globulka rozpłaszczyła się tam w środku i przykleiła glęboko do szyjki, trochę się przestraszyłam bo myślałam że te leki się tam rozpuszczają? Zauważyła coś dziwnego lekarka bo w miedzy czasie poszłam na kolposkie i usłyszałam tylko ,,co to jest?? tu jest tragedia!,, i proszę przyjsc na badanie po terapii globulkami. co skłoniło mnie sprawdzić co tam się w środku zrobiło, że taka tragedia i żeczywiście wyczuwam jakby ta syntetyczna globulka się tam rozlazła i przykleiła do wszystkiego! Zastanawiam się czy nie pojsc na pogotowie, boje się że to zalebiło mi szyjkę i zatamuje odpływ krwi podczas miesiączki? Czy to możliwe czy coś sobie wymyślam? Chciałam sama wyjąć to z pochwy ale to się doslownie tam przykleiło i nie chce wyjsc, czy to normalne przy tym leku?