Blog Gdzie po lek
Wyślij mi powiadomienie email o każdym nowym artykule (musisz być zalogowany)

Siedem skutecznych sposobów na postanowienia noworoczne (i nie tylko)

Któż z nas nigdy nie robił noworocznych postanowień? A komu udało się je choć w części zrealizować? Jeśli jesteś taką osobą, gratuluję. Jeśli jednak wierzysz, że te wszystkie plany nie mają sensu, bo i tak nigdy nic z nich nie wychodzi - być może po przeczytaniu tego artykułu zmienisz zdanie. Przedstawiamy siedem sprawdzonych sposobów na to, jak przechytrzyć swoje postanowienia i... je zrealizować.

1. Znajdź partnera w zbrodni

Chcesz regularnie chodzić na siłownię, nauczyć się pływać, rzucić palenie? Znajdź kogoś, kto też ma taki plan i zróbcie to razem. Kilka lat temu postanowiłam nauczyć się grać w tenisa i w przypływie motywacji umówiłam się parę razy na grę z trenerem. Niestety po jakimś czasie przestałam to robić - na kort miałam dość daleko, na zajęcia grupowe nie zdążyłabym po pracy, a indywidualne treningi były drogie, szczególnie, kiedy skończył się sezon gry na świeżym powietrzu.

Żałowałam, bo tenis sprawiał mi frajdę. Po jakimś czasie okazało się jednak, że koleżanka jest na podobnym poziomie i chętnie pouczyłaby się dalej, ale jeśli będzie miała partnera do gry. Umówiłyśmy się raz, drugi, trzeci... ustaliłyśmy jeden dzień w tygodniu dniem tenisa i tak gramy już regularnie (jeśli akurat pogoda, choroba, czy pieczenie świątecznego piernika nie wchodzą nam w paradę) od ponad 2 lat! Sama nigdy bym tyle nie wytrzymała.

Ważne - ustalcie, że się motywujecie, a nie demotywujecie. U nas działa to tak, że jak jednej się nie chce i zaczyna kombinować, że może jednak dziś nie zagramy, druga rezerwuje kort i zarządza, że nie ma obijania się. Z zaskoczeniem przyznaję, że działa to bardzo dobrze :)

2. Powiedz komuś o swoich planach

Podobno łatwiej jest zrealizować postanowienie, jeśli zobowiążesz się do tego głośno przed inną osobą. Chcesz schudnąć 10 kilogramów? Powiedz o tym znajomym, niech pytają o postępy i Cię motywują. Planujesz odświeżyć swoją stronę internetową? Napisz o tym swoim klientom/fanom na Facebooku. Z publicznej deklaracji trudniej się wycofać.

Na mnie działa jeszcze inna metoda - jeśli np. planuję wydłużyć swoje przebieżki z 5 do 10 km, zapisuję się na bieg uliczny na 10 km. Myśl o tym, że nie chciałabym zatrzymać się po 5 km i zejść z mety lub dojść do niej powłócząc nogami, to jest coś, co motywuje mnie do realizacji planu treningowego. Nawet, jeśli za oknem jest zimno, a w domu jest koc, kot i herbata...

3. Wybierz nieoczywistą datę na start

Nowy rok, miesiąc i tydzień mają w sobie jakąś magię tego "nowego", że większość z nas planuje zmiany "od pierwszego". Ja proponuję wybrać inną datę - zacznij np. od środy, od 29 grudnia lub od 4 stycznia. To legendarne "nowe" wcale nie jest nowe, tylko to my oczekujemy, że zmiana daty ułatwi nam zmianę nawyków. Tymczasem 1 stycznia większość cierpi z powodu kaca, przesiaduje pół dnia w piżamie i nie ma ochoty na zdrową owsiankę lub sałatkę z kiełkami. W poniedziałek jesteśmy niewyspani i trudno oprzeć się pokusie, żeby zrezygnować z wieczornego treningu. Zacznijmy więc wcześniej lub później i nie zastanawiajmy się, jak to będzie inaczej w tym kolejnym miesiącu.

4. Myśl o zmianach jako tymczasowych eksperymentach

"Już nigdy więcej w życiu nie zjem słodyczy" brzmi nieco dramatycznie, ale już "spróbuję nie jeść cukru przez dwa tygodnie" jest mniej groźne i można sobie nawet wyobrazić, że damy radę. Często myślimy sobie, że musimy zrobić rewolucję w swoim życiu, ale czym bliżej dnia zero, tym bardziej nasz umysł zaczyna panikować i generować argumenty przeciw. Traktuj więc swoje postanowienia jako coś tymczasowego, co będzie wyglądało na wykonalne. Jeśli np. po miesiącu wcześniejszego wstawania stwierdzisz, że eksperyment się powiódł, rób to dalej.

5. Dowiedz się, co Cię czeka

"Rzucę palenie", "schudnę 15 kg", "przebiegnę półmaraton" - to bardzo dobre cele, bo konkretne, ale czy wiesz, jak je osiągnąć? Trudno jest rzucić palenie z niedzieli na poniedziałek, ale być może pomogłyby Ci plastry lub gumy dostępne w aptekach. Nie jest też możliwe (a przynajmniej - nie jest zdrowe) zrzucenie nagle kilkunastu kilogramów, czy przysłowiowe wstanie z kanapy i przebiegnięcie więcej niż kilka kilometrów. W dodatku jeśli chcesz zrobić to w chłodne miesiące, przydadzą Ci się odpowiednie ubrania i kremy, żeby nie zmarznąć. Zresztą ciało sportowca wymaga szczególnej pielęgnacji przez cały rok.

Przygotuj się - zrób rozeznanie, z czym wiąże się dana zmiana i ją zaplanuj krok po kroku.

6. Wyznacz czas na realizację postanowień

Zaplanowaliśmy zmiany, więc teraz czas na zaplanowanie ich realizacji. I mówiąc o planowaniu, mam to dosłownie na myśli. Wpisz sobie do kalendarza, kiedy zamierzasz iść na rower, czy ugotować zdrowy obiad. Wyznacz czas na czytanie inspirujących artykułów lub książek, które pomogą Ci w pracy. Pomyśl, czy nic nie stanie Ci na przeszkodzie, aby to zrobić - czy wieczorem nie będziesz zbyt głodny, żeby iść na trening? Przygotuj sobie dodatkowy posiłek lub kup np. baton energetyczny. Czy masz wszystkie składniki do obiadu? Zrób listę i zajdź do sklepu. Planujesz urlop życia ze znajomymi? Od razu umówcie się na spotkanie dedykowane wyjazdowi, zaplanujcie szczepienia, jeśli takie będą potrzebne, i kupcie bilety lotnicze. Tylko uwaga - sprawdź w kalendarzu, czy akurat nie umawiacie się w Twoim czasie przeznaczonym na trening ;)

7. Dawaj sobie nagrody

Na koniec coś miłego. Chcesz mieć jakiś nowy gadżet, ubranie lub buty, których zakup nie do końca możesz usprawiedliwić palącą potrzebą? Wyznacz je sobie jako nagrodę za trzymanie się wcześniej ustalonego planu. To nie muszą być duże i drogie rzeczy, ale niech to będzie coś, co sprawi Ci przyjemność i będzie dodatkową motywacją.

Nie masz akurat nic takiego na swojej liście życzeń? To może Twoim trofeum będzie pomoc innym? Pieniądze, które zaoszczędzisz np. na kupowaniu papierosów lub niezdrowych przekąsek, przeznacz na cel charytatywny, na przykład na pomoc dzieciom z ośrodka preadopcyjnego, którym my pomagamy w tym miesiącu. 

Przegląd portfeli funduszy KFK

Ostatnie fundusze wspierane przez Krajowy Fundusz Kapitałowy skończyły inwestować w 2017 roku, więc z ich portfeli może już tylko ubywać projektów. Ile inicjatyw można już teraz ocenić jako nieudane, a z drugiej strony, czy widać kandydatów na oczekiwane przez wszystkich jednorożce? Przeanalizowaliśmy 171 inwestycji 8 największych funduszy VC wspieranych przez KFK.