Karmię piersią moją 14 miesięczną córkę. We wrześniu zachorowałam na zapalenie spojówek, które zostało powikłane zapaleniem bakteryjnym oczu, mimo karmienia przepisano mi tobrosopt-dex oraz cortineff, po przeczytaniu informacji odnośnie leków bardzo się bałam ale przyjmowałam leki starając się zachować odstępy od przyjęcia leku do karmienia córki. Lekarz początkowo zalecił 2 tyg kurację ale skrócił ją na tygodniową ze względu na karmienie piersią. Leki tylko załagodziły objawy i po miesiącu wszystko wróciło i znów mam obawy bo myślę że lekarz przepisze te same leki lub inne, które również są nie wskazane podczas karmienia piersią. Chciałam dłużej karmić córkę ale obawiam się czy moje leczenie nie zaszkodzi jej, i to upieranie się przy karmieniu w tej sytuacji jest złe ? Dodam iż kilkanaście lat temu chorowałam na liszaj płaski i w tym momencie choroba powróciła i tu także będzie potrzebne leczenie. I tu moje pytanie, czekając na wizyty u specjalistów, które nawet prywatnie są odległe, chciałam zapytać czy w mojej sytuacji zdrowotnej, dla córki (i być może dla mnie), większą korzyścią będzie odstawienie od piersi i spokojne leczenie czy jednak mimo leków jest zupełnie bezpieczna ? Moim największy priorytetem jest zdrowie i dobro mojego dziecka jednak wiem, że muszę także zadbać o swoje zdrowie.