Zdzislaw (anonim, 37.47.19.)
około 1 miesięcy temu, Warszawa

Czy mogę kupić u weterynarza tabletki z iwermektyną i zażyć je na koronawirusa?

czy ivermectin co go używaja weterynarze mogę kupić dla psa na pasożyty i zażyć na koronawirusa? pies wabi się Fiodor

Powiadamiaj o każdej nowej odpowiedzi

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.

Jan Krongboon Bangkok (anonim, 171.97.100.)
około 8 dni temu

Jest przelom z iwermektyna, podana podana razem z antybiotykiem doksycyklina (w innych panstwach na swiecie powszechnie podaje sie inny antybiotyk, azytromycyne, ktory jednak jest drozszy i trudniej dostepny).
Tekst po angielsku, wybralem najwazniejsze akapity, publikacja medyczna:

"We have got astounding results. Out of 60 COVID-19 patients, all recovered as the combination of the two drugs were applied, said Professor Dr Md Tarek Alam, the head of medicine department at private Bangladesh Medical College Hospital (BMCH). Alam, a reputed clinician in Bangladesh, said a frequently used antiprotozoal medicine called Ivermectin in a single dose with Doxycycline, an antibiotic, yielded virtually the near-miraculous result in curing the patients with COVID-19. ...
Claiming that the efficacy of the drug developed by them was such that patients recovered from the virus within 4 days, he said, adding that there were no side effects of it. ...
But all of them have shown remarkable recovery being (COVID-19) negative in four days and 50 per cent reduction of symptoms in 3 days, he said.
medicaldialogues kropka in/medicine/news/doxycycline-and-ivermectin-combo-may-be-new-effective-covid-19-treatment-65868?infinitescroll=1

Smok (anonim, 178.56.67.)
około 12 dni temu

Dostałem się na to forum przypadkowo chcąc zasiegnąć jakiejś informacji o iwermektynie. Szokuje mnie że ludzie mogą być tak durni by chcieć to przyjmować z obawy przed covid-19, gdy nie ma żadnych poważnych badań by ten lek leczył a jedynie cos zasłyszeli o badaniach in vitro, choć pewnie nie wiedzą co to znaczy. Pewnie, każdy jest panem swojego życia.

Karolina (anonim, 79.185.226.)
około 24 dni temu

Odpowiedź została usunięta. Powód: zawiera ataki osobiste.

Zasady społeczności znajdziesz tutaj. Jeśli uważasz, że Twoja odpowiedź została usunięta przez pomyłkę, skontaktuj się z nami. Dziękujemy!

Przepix (anonim, 91.212.165.)
około miesiąca temu

Szanowna Pani inżynier Olgo ;) Jestem farmaceutką. Dopuszczam jednocześnie różne alternatywne wizje rzeczywistości, jak np. istnienie skutecznych substancji leczniczych nieuznanych przez oficjalną naukę - czy to za sprawą niewystarczającej liczby dowodów na skuteczność, czy to ze względu na brak możliwości i opatentowania, co sprawia że nikomu nie opłaca się tych badań prowadzić, czy to z powodu działania ciemnych sił dążących do depopulacji - bo człowiek inteligentny żadnej opcji w 100% nie wyklucza. Jednak co innego poruszać tego typu tematy na piwie z kolegami, a co innego wypowiadać się pod nazwiskiem na ogólnopolskim merytorycznym portalu. Publikując odpowiedzi na takim portalu, można jedynie opierać się na faktach i EBM (evidence based medicine, czyli twierdzeniach popartych wystarczająco silnymi badaniami naukowymi). Na ten moment dysponujemy jako ludzkość dowodami na działanie iwermektyny w próbówce, nie mamy badań, jakoby sprawdzała się w żywym organizmie. Być może działa, być może nie - dlatego nikt poważny nie podpisze się na ten moment pod stwierdzeniem, że działa. Sugeruje Pan/Pani, że chętnie wypróbuje go na sobie bądź bliskich w razie zachorowania... Powiem tak. Od kiedy zaczęła się epidemia w Chinach, ja i moi koledzy zaczęliśmy przeszukiwać naukowy internet w poszukiwaniu leków, które zadziałały w podobnych infekcjach, więc hipotetycznie mogłyby zadziałać i w tej. Leków "potencjalnie działających" znaleźliśmy dość dużo, natomiast żaden z nich nie miał - i większość wciąż nie ma - potwierdzonego jednoznacznie działania na SARS-Cov-2, natomiast ich działania niepożądane są udokumentowane bardzo dobrze; często są dość poważne, a należy przypuszczać, że wyniszczony ciężkim przebiegiem organizm może być na nie jeszcze bardziej podatny. Więc nikt z nas fachowców nie jest pewien, czy faktycznie odważyłby się podać je rodzinie w razie czego. Reasumując: rozumiem, że nie pokłada Pan/Pani zaufania w systemowej służbie zdrowia. Jeśli ma Pan/Pani możliwość nabycia legalnie, z bezpiecznego źrodła leków "jakoby działających", to nic nie stoi na przeszkodzie, aby się w nie zaopatrzyć. Tylko proszę mieć na uwadze, że ich skuteczność nie jest na razie potwierdzona, a skutki uboczne owszem, więc nie wiadomo, czy taki lek nie zaszkodzi bardziej niż choroba. Więc to nie opaśli biurokraci powinni stać Pani/Panu na drodze, tylko krytyczne myślenie. A wyzwiska pod adresem redaktor Sierpniowskiej są poniżej godności inteligentnego człowieka. Pozdrawiam

Do osoby piszącej spod adresu IP 5.173.152 (@olga @inzynier prof chemii): Może Pan oczywiście postąpić tak, jak uważa Pan za stosowne. Jeśli pojawią się jakieś nowe informacje dotyczące iwermentyny i badań nad tą substancją w przypadku COVID-19 to będziemy je zamieszczać. Na ten moment nie mam nic do dodania, ponieważ media na razie w kółko podają informacje o tym jednym badaniu australijskim na komórkach.

olga (anonim, 5.173.152.)
około miesiąca temu

Droga Pani - - - powinno sie dawac medal kazdemu kto chce ryzykujac zdrowie u zycie przeprowadzic na SOBIE SAmYM. eksperynent zazycia jakjiegos lekarstwa dla chocby orangutana czy krowy. Ja chce i zatem lek ten zazyje jesli bede widziala ze.... umieram. nic do stracenia. Dlatego wole sie zaopatrzyc niz bezczynnie i biernie czekac może 20 lat na jakieś... zarejestrowanie tego w tak zasciankowym kaczym kraiku jak Polska. To ze nie wiadomo dlaczego dziala na civud. to mnie mało obchodzi. wazne ze działa. A dociekanie czemu dziala pozistawiam naukowcom na kolejne 50 lat badań a i tak moze nue ustalą tego.

inzynier prof chemii (anonim, 5.173.152.)
około miesiąca temu

jak czytam te. tak skrajnie sorry ale SZTUBACKIE bo UCZNICKIE. - wyuczone na studiach formulki Pani Olgi Sierpniowskiej dezewuujace kqzdego kto mysli choc troche nie po bożemu to jako inzynier i chemik po prostu wstydze sie. Jesli by mi umierala zona czy moje dziecko NIE wahalbym sie uzyc lekarstwa ktore NIE jest zarejestrowane w Polsce przez jakas bande biurokratow nadgorliwych w robieniu NIC - do podawania doustnie. serio mialbym to w nosie i kupilbym chocby od weterynarza. A dawke przeliczylbym w proporcjach na mase ciala mojego psa lub swini w tuczarni i mase żony lu dzuecka. procedury dopuszczenia czegos w Polsce co juz jest dopuszczone w krajach bardziej rozwinietych są skrajnie absurdalne. To gory Himalaje BIUROKRACJI I ABSURDOW informatyczno papirkowych. Niedlugo bedzie Pani miala odgornie narzucane Pani procedury i certyfikaty na.... dopuszczony do obrotu zestaw kolorow na.... majtkach. . Niestety hordy biurokratow nudzacych sie opaskych panienek i wylysialych przetluszczobych grubasow i zzartych nikotyną chudzielcow w Minidtetsrwie zdrowia jak i w instutucjach decydujacych o tym co nam wolno a co nie to koszmar XXI wieku Polski . i na pewno kupie chocby od weterynarza chocby dla niby mego pieska to lekarstwo by miec je na wszelki wypadek. Lepiej umrzec od eksperymentu niz od ZANIECHANIA i udusic sie w wyniku wiary w zachoeawczych farmaceutow ktorzy potrafia radzic tylko telefon do jakis bezproduktywnych biurojratow np infolinni . Po za tym skoro cos gdzies jest dopuszczone to chyba nie zakladamy ze tam nie banda ANALFABETÓW IMBECYLI I DEBILI wydała zgode na to lekarstwo i nie byla ta banda w jakiejs wiosce w buszu tylko w USA ????!!!!! Nie.????? Natomiast na pewno wtedy mozeny powiedziec ze to tamci byli bardziej sprawni a u nas albo nikomu sie nie oplacalo przeprowafzac procedur dopuszczenia bo sa za bardzo kosztowne i pewbie to literalnie jedyna przyczyna czemu jakies ewidentne lekarstwo....albo komus zalezalo by.nie bylo tak latwo i prosto ludziom w Polsce NIE jest lekarstwem w kaczym grajdole zwanym podobno Pilską. . Co nadal nie dyskwalifikuje leku. Cala branza farnacji to biurokratyczny niestety syf niemoznosci i tumiwisiznu i przeristu formy nad trescią. Czuje obrzydzenie do swiata wlasnie urzednictwa w farmacji. Dawno to przestalo sluzyc ludziom a jest po prostu metodą na siedzenie na stolku i pierdzenie z nudow na konferencjach. z kazdym rokiem farmacja polska staje sie bardziej kabaretem i niedlugo bardziej skuteczne okaza sie metody... z Anielki.

Do @Jurand: Infolinia oczywiście nie leczy, natomiast można zasięgnąć informacji, jak postępować w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem. Jeśli chodzi o iwermektynę, to od czasu wspomnianej publikacji nie ma dalszych doniesień, w związku z czym brak potwierdzenia, że lek działa w przypadku COVID-19. Usuwane są natomiast wpisy z ofertami kupna i sprzedaży, ponieważ oferowanie leków w ten sposób jest nielegalne. Więcej na ten temat:
https://www.gdziepolek.pl/artykuly/dlaczego-warto-kupowac-leki-tylko-w-aptece

Jurand. (anonim, 31.0.36.)
około miesiąca temu

Od kiedy to infolinia cokolwiek leczy. Jeżeli to działa to widzę że zrobicie wszystko żeby tylko nie dać.

Dziękujemy za podzielenie się tą informacją. Niemniej nie potwierdza ona możliwości zastosowania leku w przypadku COVID-19.

Józef Stalin przeprasza Polaków (anonim, 83.28.245.)
około miesiąca temu

Iwermektynę testowano na ludziach zakażonych pasożytami. Jak się okazało, iwermektyna skutecznie uśmiercała żyjące w ich tkankach pasożytnicze larwy zwane mikrofilariami. Dzięki badaniom Omury i Campbella lekarze dysponują dziś nową klasą leków, wyjątkowo skutecznych w leczeniu chorób pasożytniczych, np. ślepoty rzecznej i słoniowacizny.

Lek okazał się skuteczny również w przypadku szeregu innych chorób pasożytniczych.

Eksperci oceniają, że opracowanie i udostępnienie tego leku wpłynęło na zdrowie i ogólną sytuację życiową milionów ludzi. W Ekwadorze chorobę uznano za już nieobecną. Dzięki możliwości leczenia w wielu miejscach na świecie ludzie mogli wrócić w doliny rzek, gdzie żyją groźne meszki, ale gdzie również znajdują się najżyźniejsze gleby.

W 2002 r. Campbell został członkiem Amerykańskiej Akademii Nauk (US National Academy of Sciences). Obecnie jest związany z Drew University w Madison (USA). (PAP)

Basia (anonim, 51.89.114.)
około miesiąca temu

Odpowiedź została usunięta. Powód: niezgodność z zasadami społeczności.

Zasady społeczności znajdziesz tutaj. Jeśli uważasz, że Twoja odpowiedź została usunięta przez pomyłkę, skontaktuj się z nami. Dziękujemy!

Barbara (anonim, 89.76.228.)
około 1 miesięcy temu

Odpowiedź została usunięta. Powód: niezgodność z zasadami społeczności.

Zasady społeczności znajdziesz tutaj. Jeśli uważasz, że Twoja odpowiedź została usunięta przez pomyłkę, skontaktuj się z nami. Dziękujemy!

anonim (anonim, 37.47.229.)
około 1 miesięcy temu

Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
anonim :)

Do @anonim (37.47.229.) - jak Pan zauważył, opracowane dawkowanie dotyczy wyłącznie leczenia chorób pasożytniczych. "Bezpieczne dawkowanie" odnosimy tutaj do tego wynikającego z analizy stosunku korzyści do ryzyka, co oczywiście nie oznacza, że lek nie powoduje działań niepożądanych.

Jeszcze raz podkreślę - badanie dotyczące iwermektyny wykonano na komórkach w próbówce w laboratorium, a nie na żywych ludziach w szpitalu. Doniesienie jest w tym momencie pojedyncze, nikt więcej tych obserwacji na ten moment nie potwierdził.

Leki weterynaryjne jakością farmaceutyczną nie ustępują produktom leczniczym stosowanym u ludzi. Mimo to nie mogą być stosowane u żadnego innego gatunku niż ten, dla którego została uzyskana rejestracja. Wynika to nie tylko z rodzaju składnika aktywnego, ale także z postaci i substancji pomocniczych, które są opracowane pod kątem rodzaju zwierzęcia u którego lek ma być zastosowany.

Śledząc doniesienia informujące o postępach czy nowościach na temat substancji o potencjale w walce z nowym koronawirusem, proszę zachować zdrowy rozsądek. Na świecie donoszono już o przypadkach zgonów wskutek samowolnego zażycia substancji na podstawie mylnie zinterpretowanych informacji z mediów.

Barbara (anonim, 89.76.228.)
około 1 miesięcy temu

Odpowiedź została usunięta. Powód: niezgodność z zasadami społeczności.

Zasady społeczności znajdziesz tutaj. Jeśli uważasz, że Twoja odpowiedź została usunięta przez pomyłkę, skontaktuj się z nami. Dziękujemy!

anonim (anonim, 37.47.229.)
około 1 miesięcy temu

W USA mają na rynku iwermektynę do stosowania doustnego dla ludzi. Czyli mają już sprawdzone bezpieczne dawkowanie dla ludzi w przypadku pasożytów, bo jest to środek używany na pasożyty. W Polsce jest dostępna tylko dla zwierząt lub w maści dla ludzi. Pytanie czy ta iwermektyna doustna dla zwierząt jest wystarczająco czysta mikrobiologicznie żeby użył człowiek? Czy środki dla zwierząt mają zachowaną czystość mikrobioloiczną?

Barbara (anonim, 89.76.228.)
około 1 miesięcy temu

Odpowiedź została usunięta. Powód: niezgodność z zasadami społeczności.

Zasady społeczności znajdziesz tutaj. Jeśli uważasz, że Twoja odpowiedź została usunięta przez pomyłkę, skontaktuj się z nami. Dziękujemy!

Proszę na ten moment dbać o siebie i pieska, a także stosować się do zaleceń służb sanitarnych :)

Zdzislaw (anonim, 37.47.19.)
około 1 miesięcy temu

Dziekuje Pani oczywiście. czasy nie są normalne i ludzie roznych rzeczy się chwytają, mogą być cięzkie wybory, jeśli ja albo pasozyty, przykro mi Fiodor pasozyty na razie zostaja

Nie może Pan zażywać leku zakupionego u weterynarza dla psa Fiodora. Leki weterynaryjne nie mogą być stosowane u ludzi, ponadto nie ma na ten moment żadnych wskazań do stosowania iwermektyny w infekcjach wywołanych przez koronawirusa.

Mógł Pan czytać o pojedynczym na razie badaniu przeprowadzonym przez australijskich naukowców. Badacze ci stwierdzili, że iwermektyna jest skuteczna w przypadku wirusa SARS-CoV-2 w warunkach "in vitro". Oznacza to, że lek wykazał aktywność "w próbówce", a konkretnie w wyizolowanych komórkach linii Vero/hSLAM zakażonych wirusem.

Nie są to zatem badania dotyczące skuteczności u ludzi chorujących na COVID-19. Nie jest także w tym momencie znany mechanizm odpowiedzialny za zaobserwowane działanie. Nie wiadomo, czy dawka wykorzystana w badaniu byłaby bezpieczna u ludzi i czy w ogóle udałoby się odtworzyć zaobserwowane rezultaty. Lek może stanowić potencjalną terapię przeciwwirusową, jest jednak za wcześnie, aby to potwierdzić.

W Polsce nie są dostępne leki dla ludzi z iwermektyną do stosowania doustnego. Zarejestrowany jest jedynie dostępny na receptę krem do użytku wyłącznie zewnętrznego, o wskazaniach w grudkowo-krostkowej postaci trądziku różowatego u pacjentów powyżej 18 roku życia:
https://www.gdziepolek.pl/substancje/ivermectin

Pozostałe preparaty z iwermektyną dostępne w Polsce to preparaty weterynaryjne, przeznaczone jedynie do stosowania u zwierząt, tak wewnętrznie, jak i zewnętrznie.

Jeśli przypuszcza Pan, że może być Pan zakażony koronawirusem i potrzebuje Pan leczenia, to została uruchomiona specjalna infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia, na której można zasięgnąć informacji, jak postępować w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem. Infolinia działa całodobowo, siedem dni w tygodniu pod numerem telefonu 800-190-590. Można także kontaktować się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną. Wstępnie można dokonać u siebie samooceny za pomocą poniższego testu, aby sprawdzić, czy któreś z występujących objawów są szczególnie niepokojące:
https://www.gdziepolek.pl/test-koronawirus-covid
Należy jednak pamiętać, że ta ocena symptomów COVID-19 ma charakter informacyjny. Nie jest to natomiast diagnoza medyczna ani konsultacja lekarska.

Załączam także nasze opracowania na temat koronawirusa:
https://www.gdziepolek.pl/blog/pandemia-koronawirusa-jak-spowolnic-rozprzestrzenianie-sie-sars-cov-2
https://www.gdziepolek.pl/blog/wiecej-lekow-zagrozonych-brakiem-dostepnosci-z-powodu-koronawirusa
https://www.gdziepolek.pl/blog/ustawa-koronawirusowa-co-oznacza-dla-polakow
https://www.gdziepolek.pl/blog/koronawirus-kiedy-bedzie-lek-i-szczepionka
https://www.gdziepolek.pl/artykuly/koronawirus-jak-nie-zachorowac
https://www.gdziepolek.pl/kategorie/srodki-do-dezynfekcji-i-mycia-rak