bloggdzie po lek

Wirus RSV - czy czeka nas epidemia wśród dzieci?

udostępnij:

Kolejna epidemia czy nowa odsłona dobrze znanej choroby? Lekarze alarmują, że wirus RSV atakuje coraz więcej dzieci. Niektóre z nich chorują bardzo ciężko, a wizja pobytu malucha w szpitalu spędza sen z oczu rodzicom. Czy jest się czego obawiać? Wyjaśniamy, czym jest wirus RS, sprawdzamy, co o chorobie mówią rodzice, a o wyjaśnienia dotyczące tego, jak wygląda profilaktyka, diagnostyka i leczenie poprosiliśmy lekarza.

Czym jest RSV i jak można się zarazić?

Tajemniczym skrótem "RSV" nazywamy syncytialny wirus oddechowy (RSV - ang. respiratory syncytial virus), patogen atakujący nabłonek dróg oddechowych. Nazwa pochodzi stąd, że zainfekowane komórki ulegają fuzji, a twór powstały po takim połączeniu nosi nazwę "syncytium".

Patogen przenosi się głównie drogą kropelkową - poprzez kontakt z wydzieliną z dróg oddechowych, która uwalnia się podczas kaszlu czy kichania i może także osiadać na powierzchniach. Zakazić można się również poprzez bezpośredni kontakt z chorym (na przykład poprzez pocałunek).

RSV nie jest nowym drobnoustrojem - co roku stanowi jedną z głównych przyczyn (obok wirusa grypy, rhinowirusów czy adenowirusów) infekcji dróg oddechowych w okresie jesienno-zimowym u dzieci. Jednak w bieżącym sezonie zapadalność jest wyraźnie zwiększona. Lekarze przyznają także, że dramatycznie duża liczba dzieci wymaga przyjęcia do szpitala z powodu ciężkiego przebiegu zakażenia wirusem RS.

Dlaczego wirus RSV atakuje ze zdwojoną siłą, szczególnie dzieci?

Uważa się, że w poprzednim sezonie czynniki związane z lockdownem, noszenie maseczek, częste mycie rąk, pozostawanie dzieci w domu i ograniczone kontakty z rówieśnikami spowodowały, że wirusy - w tym RSV - miały utrudnione możliwości rozprzestrzeniania się. Gdy zniesiono obostrzenia - choroby dróg oddechowych wróciły z wyjątkową intensywnością. W tym sezonie zachorują także "dodatkowo" te dzieci, które przyszły na świat tuż przed lub w trakcie pandemii i uniknęły infekcji, ale nie zdążyły w związku z tym wytworzyć jakiejkolwiek odporności.

Przepełnione oddziały pediatryczne. Jak wygląda sytuacja w kraju?

Media informują, że na oddziałach pediatrycznych zaczyna brakować miejsc. Potwierdza to analiza danych z Systemu Informacji o Szpitalach - w niektórych placówkach na oddziałach pediatrii nie tylko brakuje wolnych łóżek, ale są one "na minusie", co oznacza, że utworzono "dostawki", aby przyjąć wszystkich potrzebujących małych pacjentów. W przypadku lecznic w stolicy podano informacje, że 50-70% dzieci jest hospitalizowanych w związku z RSV, a w Gdańsku - nawet aż 90%.

Trudna sytuacja epidemiczna pokrywa się z problemami kadrowymi w niektórych szpitalach - m.in. w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w krakowskim Prokocimiu, gdzie część lekarzy złożyła wypowiedzenia czy w Zamościu, gdzie oddział pediatryczny został zamknięty z powodu braku kadr.

Jak dużo dzieci choruje na RSV?

Niestety nie wiadomo dokładnie, ile dzieci choruje obecnie, ponieważ nie wszystkie przypadki zachorowania są prawidłowo rozpoznawane, a niektóre maluchy chorują w domu bez diagnozy.

Uważa się jednak, że RSV odpowiada za większość (nawet 70%) infekcji dróg oddechowych u dzieci do drugiego roku życia. Częstość hospitalizacji w Europie dotychczas mieściła się w przedziale 400–700 na 100 000 w skali roku dla populacji w tym wieku. W jednej z metaanaliz oszacowano, że w 2005 roku na świecie u dzieci poniżej 5. roku życia wystąpiło przynajmniej 3,4 miliona przypadków poważnych i wymagających pobytu w szpitalu infekcji dolnych dróg oddechowych wywołanych RSV. W innym z badań wskazano, że spośród dzieci hospitalizowanych z powodu ostrej choroby RSV 10% wymagało przyjęcia na oddział intensywnej opieki medycznej.

Jakie są typowe objawy i przebieg zakażenia wirusem RSV?

Szczególną właściwością syncytialnego wirusa oddechowego jest to, że bardzo łatwo się przenosi. W skupiskach, takich jak żłobki, przedszkola czy szkoły, rozprzestrzenia się błyskawicznie. Uważa się, że niemal każdy człowiek zetknął się z RSV przed ukończeniem drugiego roku życia.

Pierwsze objawy występują zwykle po 2-6 dniach od momentu zakażenia. Symptomy łagodnej infekcji najczęściej obejmują kaszel, wodnisty katar i gorączkę - przypominają przeziębienie. Tak przebiegająca choroba powinna ustąpić w ciągu tygodnia lub dwóch.

W ciężkiej postaci infekcja może jednak "zejść na dół", zaatakować dolne drogi oddechowe i przybrać postać zapalenia oskrzelików czy zapalenia płuc. Początkowo suchy kaszel przechodzi w mokry, który sprawia więcej "kłopotów", ponieważ małym dzieciom trudno jest odkrztusić nadmiar wydzieliny. W tej postaci mogą pojawić się także trudności z oddychaniem. Zwężenie dróg oddechowych przez stan zapalny objawia się "świszczącym wydechem". Charakterystyczne jest to, że dziecko - aby ułatwić sobie oddychanie - woli siedzieć niż leżeć. RSV o ciężkim przebiegu może trwać nawet kilka tygodni.

Warto zaznaczyć, że okres zakaźności trwa od 1-3 tygodni, przy czym u małych dzieci z nie w pełni rozwiniętym układem odpornościowym może utrzymywać się nawet do 4 tygodni. Ta informacja może być istotna dla rodziców, którzy zastanawiają się, czy ich pociechy mogą już kontaktować się z osobami spoza kręgu najbliższej rodziny.

Jak rozpoznaje się RSV?

W przypadku wystąpienia niepokojących objawów u dziecka, rodzice swoje pierwsze kroki kierują zwykle do porani lekarza rodzinnego. W jaki sposób stawiana jest diagnoza?

lek. med. Weronika Błaszczyk: Lekarz rozpoznaje RSV najczęściej na podstawie objawów choroby oraz poprzez badanie osłuchowe. Może także zlecić badanie krwi i moczu czy badanie RTG klatki piersiowej, chociaż nie jest to standardowe postępowanie.

Diagnozę można potwierdzić testem wykrywającym materiał genetyczny (badanie PCR) lub antygen wirusa RSV w wydzielinie z dróg oddechowych pacjenta.

Próbkę pobiera się z popłuczyn lub aspiratu z nosa, co polega na tym, że do nosa wstrzykuje się niewielką objętość jałowego roztworu, a następnie odsysa lub zbiera wyciekający płyn. Można także pobrać wymaz z nosogardła lub gardła poprzez wsunięcie patyczka zakończonego wacikiem, za pomocą którego gromadzi się próbkę.

Test antygenowy kasetkowy ("szybki") może być wykonany w przychodni lub szpitalu, a w celu przeprowadzenia badania genetycznego próbkę musi zbadać laboratorium. Koszt takiego testu to około 130 złotych. Laboratoria oferują niekiedy kompleksowe badanie na wirusy pneumotropowe (atakujące drogi oddechowe), które pozwala zróżnicować zakażenie koronowirusem, grypą i wirusem RSV. Koszt takiego pakietu to około 450 złotych.

Testy wykrywające RSV są przeznaczone do użytku profesjonalnego i nie można ich w tym momencie kupić w aptece.

Kiedy z dzieckiem zgłosić się do szpitala?

W niektórych sytuacjach lekarz pierwszego kontaktu badający dziecko w przychodni może skierować je do szpitala. Czujność powinni zachować także rodzice opiekujący się chorym maluchem w domu. W jakich sytuacjach konieczna może być hospitalizacja?

lek. med. Weronika Błaszczyk: Problemy z oddychaniem, w tym przyspieszenie oddechu, krótki oddech, świsty podczas oddychania oraz spadek saturacji (wysycenia hemoglobiny tlenem, które można zmierzyć pulsoksymetrem) powinny skłonić rodzica do szukania pomocy w szpitalnym oddziale ratunkowym. O zaburzeniach utlenowania krwi może świadczyć także siny (niebieskawy) kolor skóry, widoczny w szczególności na ustach i paznokciach. Sygnałem alarmowym są także oznaki odwodnienia - odmowa przyjmowania pokarmu z piersi lub butelki, brak łez podczas płaczu oraz mała ilość moczu w pieluszce czy wręcz jego brak.

Sylwia, mama Antosia: mój półroczny synek miał bardzo zatkany nos i wyjątkowo "brzydki kaszel". Ciągła gorączka i brak apetytu spowodowały, że zaczął się odwadniać i dostaliśmy skierowanie do szpitala. Na oddziale za pomocą rurki i ssaka odciągnęli zalegającą wydzielinę, dostaliśmy też kroplówkę. Na szczęście poprawa nastąpiła szybko.

Kasia, mama Amelki i Stasia: Przedszkolak trzylatek niestety zaraził swoją malutką siostrę. Z noworodkiem w szpitalu spędziłam ponad tydzień. Najbardziej uciążliwa była gorączka.

Ania, mama Karoliny: zaczęło się od bólu gardła, ale po kilku dniach kaszel był tak silny, że myślałam, że córka w nocy się udusi. Skończyło się hospitalizacją, kiedy pediatra stwierdził, że to już zapalenie płuc. Wymaz z nosa wykazał, że to wirus RSV. Córka przez kilka dni dostawała dodatkowy tlen.

Czy wszystkie dzieci są tak samo narażone na ciężki przebieg zakażenia RSV?

Najbardziej zagrożone są najmłodsze dzieci - noworodki, niemowlęta i maluchy do 2. roku życia. Szczególnie narażone na niepomyślny przebieg infekcji są dzieci urodzone przed czasem (wcześniaki), dzieci z osłabionym układem odpornościowym i już istniejącymi schorzeniami dróg oddechowych czy układu krążenia.

Czy na RSV nabywa się odporność?

Odporność na wirusa syncytialnego po przechorowaniu jest krótkotrwała. Nie do końca wiadomo, jak długo się utrzymuje, ale reinfekcje w kolejnym (a nawet tym samym) sezonie nie należą do rzadkości. Dobra wiadomość jest jednak taka, że na ogół kolejne zachorowania mają łagodniejszy przebieg.

Czy RSV jest groźny także dla dorosłych?

Ponieważ RSV jest wysoce zakaźny, niekiedy chorują całe rodziny. Pojawia się zatem pytanie, czy wirus może być niebezpieczny także dla starszych?

lek. med. Weronika Błaszczyk: Dorośli także mogą chorować na RSV, na ogół pod postacią łagodnej infekcji. Nie można jednak wykluczyć poważnego zapalenia płuc, w szczególności u osób w podeszłym wieku, z osłabioną odpornością czy wymagających sztucznej wentylacji.

W jaki sposób leczy się zakażenie RSV?

Nie ma niestety leków, które działałyby kierunkowo na wirusa RSV. Chorobę leczy się objawowo, czyli podaje się leki łagodzące symptomy - przede wszystkim przeciwzapalne i przeciwgorączkowe (takie jak paracetamol czy ibuprofen). Można włączyć także preparaty zwalczające objawy kataru czy kaszlu - u dziecka najlepiej pod nadzorem pediatry.

Nie podaje się antybiotyków, ponieważ działają one na bakterie, a RSV to wirus. Antybiotykoterapia może być włączona w wyjątkowych sytuacjach, kiedy w grę wchodzi nadkażenie bakteryjne dróg oddechowych lub ryzyko takiego powikłania. Kurując dziecko w domu warto pamiętać o podawaniu odpowiedniej ilości płynów i dbaniu o higienę nosa (np. z wykorzystaniem aspiratora). Pomocne może być wykorzystanie nawilżacza powietrza.

Jeśli dziecko wymaga pobytu w szpitalu, to może tam zostać zastosowana tlenoterapia i płynoterapia. Lekarz może także zdecydować o podaniu preparatów rozszerzających oskrzela.

Czy istnieje szczepionka przeciw RSV?

Nie ma typowej szczepionki przeciwko wirusowi RS. Profilaktykę farmakologiczną (uodpornienie) można zastosować podając przeciwciało monoklonalne skierowane przeciwko RSV o nazwie paliwizumab (np. Synagis). Oznacza to, że zamiast szczepionki pobudzającej organizm do produkcji specjalistycznych przeciwciał, podaje się już gotowe przeciwciała. Taka immunoprofilaktyka działa od razu, jednak efekt utrzymuje się krótko - jedynie około 30 dni od podania leku.

Lek jest dostępny bezpłatnie w ramach programu lekowego B.40. Poza programem lek jest jednak drogi - cena hurtowa to 1665,00 zł za opakowanie zawierające 50 mg substancji, a 3329,99 zł za 100 mg. Lek podawany jest w dawce 15 mg/kg masy ciała raz w miesiącu. Program lekowy zatytułowany "Profilaktyka zakażeń wirusem RS" polega na podaniu maksymalnie 5 dawek paliwizumabu w sezonie zakażeń wirusem RS, trwającym od 1 października do 30 kwietnia.

Do programu kwalifikowane są dzieci, które w momencie rozpoczęcia immunizacji nie ukończyły pierwszego roku życia i urodziły się ≤ 28 tygodnia ciąży lub cierpią na dysplazję oskrzelowo-płucną (BPD - ang. bronchopulmonary dysplasia). BPD to jedno z powikłań porodu przedwczesnego - jest to przewlekła choroba płuc, która dotyczy przede wszystkim wcześniaków z bardzo małą masą ciała. Wiodącym zaburzeniem utrudniającym normalne oddychanie w tej chorobie jest zahamowanie procesu tworzenia się pęcherzyków płucnych oraz obecność powiększonych pęcherzyków o nieprawidłowym kształcie.

Profilaktykę mogą otrzymać także maluchy urodzone pomiędzy 29. a 32. tygodniem ciąży, o ile w chwili rozpoczęcia sezonu zakażeń nie ukończyły 6. miesiąca życia.

Jeżeli dziecko spełniające kryteria włączenia do programu, urodzi się w trakcie trwania sezonu zakażeń wirusem RS, wówczas otrzymuje od 3 do 5 dawek paliwizumabu, jednak nie mniej niż 3 dawki. Liczba podanych dawek jest uzależniona od okresu pozostałego od dnia urodzenia do zakończenia sezonu zakażeń.

Być może niebawem dostępny będzie nowy lek do stosowania w profilaktyce RSV - nirsevimab, przeciwciało monoklonalne o przedłużonym uwalnianiu. Pojedyncza dawka tego preparatu ma zabezpieczać przez cały sezon ze skutecznością 74,5%. Preparat będzie mógł być stosowany u wszystkich niemowląt.

W jaki sposób można ograniczyć ryzyko zachorowania na RSV?

Opisana powyżej immunoprofilaktyka przeznaczona jest dla wąskiego grona maluchów. Co można poradzić rodzicom, którzy obecnie szczególnie mocno martwią się o zdrowie swoich dzieci? Czy zakażeniu RSV można zapobiec w inny sposób?

lek. med. Weronika Błaszczyk: Małe dzieci powinny unikać kontaktu z osobami dorosłymi, które mają jakiekolwiek objawy infekcji, nawet jeśli jest to "tylko katar". Ten z pozoru niewinny objaw u 25-letniej osoby może być manifestacją infekcji wirusa RSV, która u kilkumiesięcznego dziecka będzie miała bardzo ciężki przebieg, z wystąpieniem duszności włącznie.

Zakażeniu RSV można w takiej sytuacji zapobiec poprzez zwracanie szczególnej uwagi na noszenie maseczek przez wszystkie osoby, zwłaszcza te, które mają kontakt z małymi dziećmi. Zabezpieczać powinno się nie tylko rodzice, ale i dziadkowie oraz inne osoby, które na co dzień są w bliskim kontakcie z dziećmi.

Istotna jest także dezynfekcja, sama higiena w postaci dokładnej mycia rąk nie stanowi pełnego zabezpieczenia, natomiast płyny do dezynfekcji zawierające w swoim składzie alkohol mają udowodnione działanie wirusobójcze.

Należy pamiętać, że dzieci, które są bezpośrednio po infekcji (jakiejkolwiek) mają obniżoną odporność, w związku z tym warto wstrzymać się od wizyt z takim maluchem w miejscach o dużej przepustowości ludzi, takich jak sklepy czy place zabaw. Dodatkowo, jeśli mamy zaplanowaną wizytę w przychodni - na przykład bilansową lub dotyczącą diety - warto przełożyć ją na minimum 2 tygodnie od przechorowania.

Pamiętajmy także o strategii kokonu - mimo, że na wirusa RSV nie ma szczepienia - bardzo ważne jest szczepienie przeciwko grypie, COVID-19 i pneumokokom wszystkich członków rodziny. To zwiększy ochronę naszego maleństwa, które ze względu na wiek nie może jeszcze zostać zaszczepione.

Inne artykuły na blogu

Ciasteczka

Nasza aplikacja korzysta z plików cookies ("ciasteczka") dla celów technicznych (np. logowanie) i dla statystyk oraz analizy UX (Google Analytics, Hotjar). Więcej informacji o przetwarzaniu danych znajdziesz w regulaminie. Preferencje co do obsługi cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.