bloggdzie po lek

Wpływ epidemii koronawirusa na środowisko

udostępnij:

Nie ma wątpliwości, że epidemia koronawirusa ma zauważalny wpływ na stan środowiska przyrodniczego - powietrze, wodę, energię. W większości dziedzin ochrony środowiska zaobserwowano znaczące poprawy wskaźników. Niestety wielu ekspertów ma spore wątpliwości, czy ta zmiana będzie długotrwała. Wszystko w dużym stopniu zależy od zmiany świadomości społeczeństwa.

Zanieczyszczenie powietrza - czyste niebo

Wiosenny lockdown związany z pandemią koronawirusa spowodował spadek zanieczyszczeń powietrza na całym globie. Szczególnie widoczne było to na początku pandemii, kiedy w wielu krajach zdecydowanie ograniczono możliwość przemieszczania się. a w wyniku nałożonych restrykcji zatrzymany został transport samochodowy oraz lotniczy, jedno z głównych źródeł zanieczyszczeń atmosferycznych. Dodatkowo czasowo zamknięto wiele zakładów produkcyjnych, które również dokładają swoją cegiełkę do pogorszenia jakości powietrza, którym oddychamy.

Zmiany te były tak duże, że wielu ludzi mogło zaobserwować je gołym okiem. Nad wieloma miastami chińskimi w miesiącach wiosennych zupełnie zniknął smog, mieszkańcy Indii po raz pierwszy od ponad 30 lat mogli podziwiać piękne, ośnieżone szczyty Himalajów. Efekty te widoczne były oczywiście również w pomiarach meteorologicznych - w Europie stężenie szkodliwych związków spadło w niektórych rejonach nawet o połowę, w Chinach zdecydowanie, bo aż o prawie 85% wzrosła liczba dni o dobrej jakości powietrza, a poziom dwutlenku węgla w atmosferze w tym kraju spadł o ponad 25%. Z kolei stacje pomiarowe zlokalizowane blisko tras tranzytowych odnotowywały aż 30% spadek zanieczyszczeń, których źródłem jest transport samochodowy.

Zużycie energii a zamknięcie miejsc pracy

Również w kontekście zużycia energii odnotowano na początku pandemii pozytywny trend. Sporo miejsc pracy zostało czasowo zamkniętych, a osoby, które pracowały zdalnie generowały zdecydowanie niższe zużycie choćby ze względu na fakt, iż w gospodarstwach domowych urządzenia są często energooszczędne. W pierwszych miesiącach pandemii zamknięto również szkoły, przedszkola, centra handlowe oraz inne instytucje. Z danych polskich sieci energetycznych spadek zużycia prądu w naszym kraju w okresie zamknięcia wielu placówek spadł o około 12%.

Zasoby wodne a wzmożona higiena

Pomimo wymogu zwiększonej higieny w kontekście ochrony przed zakażeniem koronawirusem, zużycie wody w okresie pandemii i restrykcyjnych ograniczeń wcale nie wzrosło. Przedsiębiorstwa wodociągowe obserwują w ostatnich miesiącach zmniejszone zapotrzebowanie na wodę. Może to mieć związek między innymi z faktem, iż wiele zakładów produkcyjnych, które pobierały znaczne ilości tego cennego płynu, było czasowo zamkniętych.

Dodatkowo lockdown przyczynił się również w wielu miejscach na świecie do poprawy jakość wody. Jest to pośrednio związane z ograniczeniem przemieszczania się i zmniejszonym transportem - również wodnym. Głośno było w ostatnich miesiącach o Wenecji, w której pierwszy raz od wielu lat woda w kanałach stała się tak przejrzysta, że mieszkańcy mogli dostrzec pływające w nich ryby.

Odpady - maseczki na ulicach i wyrzucanie żywności

W tym kontekście pandemia niestety zdecydowanie pogorszyła stan, który już wcześniej wcale nie był zadowalający. Obecnie generujemy mnóstwo odpadów, których wcześniej nie było - jednorazowe maseczki i rękawiczki plastikowe opakowania po żelach dezynfekcyjnych - to chyba najgorsze z możliwych rodzajów odpadów. W większości w ogóle nie nadają się do recyklingu, a w naturze mogą się rozkładać nawet przez 500 lat. Dodatkowo, szpitale produkują zdecydowanie większe ilości odpadów medycznych związanych z zabezpieczaniem personelu, ale również leczeniem chorych. W samym Wuhan w okresie epidemii na wysypiska śmieci trafiło 200 dodatkowych ton odpadów medycznych.

Jak pokazują badania, zdecydowanie częściej kupujemy również żywność pakowaną w jednorazowe opakowania, ze względu na strach przed wirusem. W miastach rosną hałdy plastikowych odpadów, a na co dzień można na swojej drodze znaleźć kilka porzuconych maseczek czy też rękawiczek unoszonych przez wiatr.

Co ciekawe, zwiększył się również problem marnowania żywności. W Wielkiej Brytanii zaobserwowano na przykład, że mieszkańcy wyrzucają ponad 1/3 więcej odpadków BIO. Może to być na pewno związane z faktem, iż na początku pandemii wiele osób robiło zapasy żywieniowe, które ostatecznie okazały się zupełnie niepotrzebne.

Zmiany długofalowe - nadrobienie strat produkcyjnych

Pomimo, że krótkoterminowo wydaje się, że koronawirus miał pozytywny wpływ na środowisko, to wszystko zależy od tego, co będzie się działo w najbliższych miesiącach i latach, a tutaj przewidywania nie są zbyt optymistyczne. Zapaść finansowa zmusi gospodarki do "nadrobienia" strat. Jak pokazuje historia, po kryzysie finansowym w 2010 roku spadek emisji zanieczyszczeń został nie tylko zniwelowany, ale i "odrobiony" z nadwyżką. Dodatkowo rządy będą musiały zmienić priorytety działań i niestety inwestycje w energię odnawialną, wydatki na ochronę przyrody, itp. zejdą na dalszy plan. Ze względu na walkę z pandemią Państwa przekładają zaplanowane wcześniej działania na rzecz klimatu, w tym realizację "Zielonego Ładu", którego celem jest doprowadzenie do neutralności klimatycznej Europy do 2050 roku. Również duże firmy, działania związane ze społeczną odpowiedzialnością biznesu i dążeniem do zrównoważonej produkcji, odkładają na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Nasza świadomość a przyszłość Ziemi

W długofalowych zmianach wpływających na poprawę jakości środowiska bardzo duże znaczenie ma również świadomość i zachowania konsumentów - czyli nas. Tutaj obserwacje socjologów wydają się bardziej optymistyczne. Ponad połowa naszych rodaków uważa, że po pandemii świat powinien być bardziej zrównoważony, wielu z nich podczas lockdownu zaczęła doceniać małe rzeczy, kontakt z naturą, miała czas na przemyślenie wielu spraw. Dlatego respondenci uważają, że społeczeństwo zmieni swój model życia na bardziej zrównoważony. Mówi się nawet o tak zwanej "kwarantannie konsumpcji", która pokazała ludziom, że nasza Ziemia ma skończone zasoby. Możliwe, że część społeczeństwa zreflektuje się i zastanowi. Tak naprawdę wszystko pozostaje w naszych rękach, bo zmiany konsumentów mogą pociągnąć za sobą zmiany największych firm, które są odpowiedzialne za przyszłość naszej planety.

Inne artykuły na blogu

Ciasteczka

Nasza aplikacja korzysta z plików cookies ("ciasteczka") dla celów technicznych (np. logowanie) i dla statystyk oraz analizy UX (Google Analytics, Hotjar). Więcej informacji o przetwarzaniu danych znajdziesz w regulaminie. Preferencje co do obsługi cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.