Fakty i mity o studiach farmaceutycznych

Farmacja to jeden z najpopularniejszych kierunków medycznych. Wybierając się na studia farmaceutyczne, warto jednak najpierw poznać opinie osób studiujących. Pewnie nie raz zdarzyło Wam się przeczytać na forach internetowych mnóstwo pozytywnych i negatywnych informacji na temat farmacji, co budzi w Was obawy i niepewność. Właśnie dlatego dzisiaj rozwiewamy największe mity oraz potwierdzamy ciekawe fakty związane ze studiowaniem farmacji.

Na farmację trudno się dostać.

FAKT Aby dostać się na farmację wymagane są dobre wyniki z matury (biologia i chemia na poziomach rozszerzonych, które w zależności od uczelni mogą być zamienione na fizykę lub matematykę, jednak zawsze sprawdzajcie aktualne wymagania konkretnej uczelni). Przy odpowiednim przygotowaniu i determinacji jest szansa, aby dostać się na wymarzony kierunek, jeśli nie za pierwszym razem, to w kolejnych podejściach. Warto wziąć pod uwagę fakt, że podczas rekrutacji część studentów ostatecznie nie składa papierów na daną uczelnię, gdyż wybiera inną lub inny kierunek, co wiąże się z obniżaniem progu przy ogłaszaniu kolejnych list rekrutacyjnych. Każdego roku progi są uzależnione od trudności matury i wyników tegorocznych maturzystów. Na studia niestacjonarne progi są znacznie niższe niż na stacjonarne, a studiowanie nie różni się zwykle niczym, poza tym, że trzeba płacić czesne.

Studia farmaceutyczne są ciężkie i trzeba uczyć się regularnie.

FAKT To prawda, studia farmaceutyczne nie należą do najprostszych, aczkolwiek samo rozpoczęcie studiowania na jakimkolwiek kierunku będzie wymagało przestawienia się z „trybu szkolnego” na „uczelniany”. Często zdarza się, że w danym tygodniu każde zajęcia rozpoczynają się sprawdzeniem wiedzy z bieżącego materiału. Taki tok wymaga systematycznej nauki i odpowiedniego doboru źródeł, z których korzystamy - niestety nie ma już typowych podręczników, jak to było w szkole, ale na szczęście większość potrzebnych książek jest dostępna w bibliotece lub czytelni.

Na studiach farmaceutycznych nie ma czasu na nic poza nauką.

MIT Faktycznie ilość materiału do opanowania może przytłoczyć, ale jeżeli dobrze zorganizujemy sobie dzień, można bez problemu realizować swoje pasje i znaleźć czas na życie towarzyskie. Jedną z możliwości jest dołączenie do organizacji studenckich działających na uczelni, takich jak np. Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji, Młoda Farmacja czy koła naukowe, dzięki którym możemy wykorzystywać swój potencjał, zdobywać praktyczne doświadczenia i rozwijać się w interesującej nas dziedzinie farmacji, a także poznawać inspirujące osoby. Samo członkostwo w takich organizacjach uczy doskonałej organizacji czasu i pracy, co jest pożądaną cechą u wielu przyszłych pracodawców. Ponadto, przedstawiając podczas pierwszej rozmowy o pracę CV bogate w dodatkowe aktywności wywrzemy prawdopodobnie dużo lepsze wrażenie niż nasze wyniki w nauce. Mimo iż zabrzmi to nielogicznie, wiele osób może się ze mną zgodzić, że im więcej zajęć bierzemy na siebie, tym więcej znajdujemy na nie czasu.

Pierwszy rok farmacji jest najtrudniejszy.

MIT Przy rozpoczęciu studiowania można przeżyć szok związany ze zmianą trybu nauki, w porównaniu do szkoły średniej, przez co wydaje się, że pierwszy rok jest najtrudniejszy. Jednak co do poziomu trudności na kolejnych latach zdania wśród studentów są podzielone. Duża część uważa, że to drugi lub trzeci, a nawet czwarty rok jest najgorszy. Jest to bardzo osobista opinia i w żadnym wypadku nie należy się zrażać lub negatywnie nastawiać. Jedno jest pewne: każdy zaliczony rok zbliża nas do osiągnięcia upragnionego tytułu magistra farmacji.

Na studiach farmaceutycznych jest dużo chemii.

FAKT Farmacja to kierunek, który uniwersalnie przygotowuje do pracy w systemie opieki zdrowotnej, aczkolwiek całe studia obfitują w wiele przedmiotów takich jak: chemia organiczna, nieorganiczna, analityczna, fizyczna czy chemia leków. Ponadto przedmioty te dzielą się na wykłady, seminaria, podczas których omawiana jest teoria oraz ćwiczenia laboratoryjne, gdzie wykonuje się praktyczne doświadczenia. Wiedza chemiczna, rozwijana podczas zajęć, będzie przydatna do zrozumienia kolejnych zagadnień poruszanych w toku studiów.

Można łatwo zostać skreślonym z listy studentów farmacji.

MIT Rzeczywiście po pierwszym roku liczba studentów zmniejsza się, jednak najczęściej wynika to z dobrowolnej rezygnacji części osób, które rozpoczynają studia na innym kierunku lub w innym mieście. W praktyce „wylecieć” ze studiów można w wyniku niezaliczenia zajęć lub egzaminów semestralnych, ale zanim się to stanie istnieje możliwość poprawy wyniku egzaminu.

Studia farmaceutyczne trwają dłużej niż inne studia.

FAKT Farmacja to jednolite studia magisterskie, które trwają 11 semestrów (5,5 roku) z obowiązkową wakacyjną praktyką w aptece ogólnodostępnej (po 3. roku) i aptece szpitalnej (po 4. roku). Ostatni semestr to 6-miesięczna praktyka zawodowa realizowana zazwyczaj w aptece ogólnodostępnej. Staż ten jest dla studentów bezpłatny. Warto podkreślić, że magistrem farmacji zostaje się po zakończeniu całego toku studiów, a nie (tak jak wiele osób myśli) po obronie pracy magisterskiej na 5. roku.

Studia farmaceutyczne mogą być realizowane tylko w Polsce.

MIT Istnieje kilka możliwości wyjazdu za granicę w trakcie studiów. Jedną z nich jest semestralny wyjazd na uczelnię zagraniczną w ramach programu Erasmus. Druga z opcji to wakacyjne praktyki zagraniczne Student Exchange Programme organizowane przez IPSF (Międzynarodowa Federacja Studentów Farmacji), które trwają zazwyczaj kilka tygodni – na niektórych uczelniach w taki sposób można zrealizować obowiązkową praktykę wakacyjną. Do wyboru pozostaje jeden z ponad 70 krajów, a taki wyjazd to szansa na zdobycie cennych doświadczeń, na które możemy nie mieć szans podczas studiów w kraju, i możliwość poznania niesamowitych ludzi. Warto jednak pamiętać, że 6-miesięczną praktykę podczas ostatniego semestru raczej należy odbyć w Polsce (ale może kiedyś ulegnie to zmianie?).

Po skończeniu farmacji można pracować tylko w aptece, a o zatrudnienie jest ciężko.

MIT Absolutnie nie! Rzeczywiście po ukończeniu farmacji większość osób pracuje w aptece ogólnodostępnej, jednak możliwości jest znacznie więcej. Wiedza, którą zdobyliśmy na studiach jest niezwykle cenna i pożądana, a ofert pracy w branży farmaceutycznej jest bardzo dużo i problemów ze znalezieniem zatrudnienia nie ma. Dokładniej o tym, co można robić po farmacji przeczytacie w naszym artykule: Co można robić po farmacji.

Mam nadzieję, że podane informacje ułatwią Wam wybór dotyczący przyszłych studiów. Świat farmacji jest niezwykle fascynujący, a do tego mały, więc być może do zobaczenia!

Wyślij mi powiadomienie email o każdym nowym artykule

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.

Jak skutecznie uczyć się na farmacji?

W ciągu kilku lat studiów farmaceutycznych przechodziłam różne etapy popełniając przy tym wiele błędów. W końcu udało mi się wypracować swój własny sposób na to, jak uczyć się na farmacji, by nie tylko zdawać egzaminy, ale też po prostu zdobywać potrzebną wiedzę dla siebie. Postanowiłam napisać dla Was, przyszłych farmaceutów, dokładnie taki artykuł, który sama chciałabym przeczytać na początku studiów.

Co można robić po farmacji?

Niejeden student farmacji usłyszał kiedyś pytanie “Co tak właściwie będziesz robić po farmacji? Będziesz aptekarzem?” Społeczeństwo zna farmaceutów jedynie z wizyt w aptece. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ większość magistrów farmacji pełni rolę aptekarza. Praca oparta na kontakcie z pacjentem, mimo wielu trudności może dostarczać ogromnej satysfakcji, jednak nie jest to jedyna ścieżka rozwoju, którą może wybrać farmaceuta.

Leki, które zniknęły z aptek: luty 2020

Pierwsze sygnały widoczne już dwa miesiące temu potwierdziły się: w Polsce znowu brakuje kluczowego dla chorych na tarczycę leku Euthyrox N, a kolejne terminy dostaw preparatu z jodem nie są dotrzymywane. Znikają też kolejne leki dla pacjentów z chorobą Parkinsona. Z dobrych wieści, zmniejszyły się problemy chorych na cukrzycę dzięki lepszej dostępności metforminy, a długość całej listy braków nieznacznie zmalała. Na horyzoncie rysuje się jednak kolejna odsłona kryzysu lekowego z powodu zatrzymania produkcji i transportu w Chinach.