Blog Gdzie po lek
Wyślij mi powiadomienie email o każdym nowym artykule (musisz być zalogowany)

Wdrożenie e-recepty: doświadczenia z UK i Estonii

W tym roku ma dojść do długo wyczekiwanego pilotażu elektronicznej recepty. Jak polskie rozwiązanie wygląda na tle doświadczeń z innych krajów? Czy wprowadzenie e-recepty jest zagrożeniem czy szansą dla aptek? A może stanowi jakieś ryzyko dla indywidualnych aptek, które nie mają środków na inwestycje technologiczne lub marketing wśród pacjentów? Poprosiliśmy o ocenę swoich systemów farmaceutów z Wielkiej Brytanii i Estonii, gdzie e-receptę wprowadzono wcześniej.

Planowany na połowę lutego pilotaż e-recepty ma być pierwszym przejawem wychodzenia wielokrotnie opóźnianego programu P1 na prostą. E-recepta będzie testowana w aptekach i przychodniach w dwóch miejscowościach, wybranych przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ).

Nie przesądzając wyników pilotażu, które nie są oczywiste (jeden pilotaż e-recepty miał już miejsce kilka lat temu, ale na jego wyniki zarzucono zasłonę milczenia), wdrożenie e-recepty może nabierać realnych kształtów. Warto więc może spojrzeć na główne cechy planowanego w Polsce rozwiązania i porównać go do tych wprowadzonych wcześniej w innych krajach.

E-recepta w Wielkiej Brytanii

Dla GdziePoLek komentarzy na temat systemu udzielili specjaliści Pharmaceutical Services Negotiating Committee (PSNC). Jest to organizacja, która promuje i wspiera działalność wszystkich aptek ogólnodostępnych w Anglii, współpracujących z brytyjskim NHS (National Health Service).

Electronic Prescription Service, Release 2 to obecnie wykorzystywany w Anglii system. Trzeba zaznaczyć, że nie jest on używany w Szkocji, Północnej Irlandii i Walii.

Wnętrze brytyjskiej apteki

Źródło: GdziePoLek

Apteki, które chcą obsługiwać e-receptę, muszą spełnić następujące wymagania:

  • system elektronicznej dokumentacji medycznej - dostarczany przez producenta systemu apteki (zapewnia ją siedem systemów i jest to w praktyce grupa pokrywająca niemal cały rynek aptek),
  • karty dostępowe (smartcards) dla każdej osoby zajmującej się wydawaniem recept,
  • zgody (nominacje) pacjentów.

Wady i zalety wybierania swojej apteki

Specyficzną cechą systemu w Anglii jest "nominacja" apteki przez pacjenta, w wyniku której tylko do wybranej apteki będą trafiały wszystkie elektroniczne recepty.

Jedną z zalet takiego systemu jest stabilność relacji między apteką a pacjentem i możliwość wcześniejszego przygotowania leków, gdy tylko do apteki wpłynie recepta.

Z drugiej strony, nominacja może być w każdej chwili zmieniona (na życzenie pacjenta) przez każdego pracownika mającego dostęp do systemu elektronicznej recepty. W przyszłości planuje się udostępnienie takiej możliwości także samemu pacjentowi, oraz ułatwienia, takie jak jednorazowa nominacja apteki, gdy pacjent nie ma dostępu do swojej stałej placówki.

Na razie przeciwko nadużyciom, np. wywieraniu nacisku na pacjenta lub przypisaniu do apteki bez jego wcześniejszej zgody, mają zapobiegać publicznie dostępne reguły.

Wytyczne do zapobiegania nadużyciom w zmianie przypisania pacjenta do apteki

Źródło: PSNC

Z czego wynika niepełne wykorzystanie systemu?

Prawie wszystkie apteki mają możliwość obsługi recept elektronicznych, jednak ich udział w całości wystawianych to na razie (wrzesień 2017) tylko 56%, tj. 23 miliony recept z 41 milionów. Reszta to nadal recepty papierowe.

Wynika to między innymi z konieczności nominowania apteki przez pacjenta oraz wiele przypadków, w których recepta papierowa jest nadal konieczna - na przykład dla leków pod szczególną kontrolą (np. morfiny), lub gdy pacjent chce ubiegać się w NHS o uchylenie opłaty receptowej.

Farmaceuci wskazali dodatkowo następujące problemy i wyzwania związane z elektroniczną receptą w Anglii:

  • konieczność ponoszenia kosztów technologii,
  • problemy z ciągłością działania: system jest wrażliwy np. na utratę połączenia internetowego lub jego wolne działanie,
  • obecny model autoryzacji poprzez smartcard (indywidualnie przypisany do osoby) nie odpowiada realiom pracy w aptece, gdzie jeden komputer jest często wykorzystywany równocześnie przez kilka osób,
  • przyjęcie systemu po stronie aptek było dobre, wolniejsze jednak niż zakładano jest wykorzystanie go przez lekarzy rodzinnych (GP).

Papierowa recepta w Anglii

Żródło: GdziePoLek

Wnioski z brytyjskiej e-recepty dla polskiego systemu

Jeśli chodzi o odniesienie doświadczeń angielskich do polskich, w warunkach ciągłej konkurencji pomiędzy aptekami sieciowymi a indywidualnymi na pewno kontrowersyjny w Polsce byłby model nominacji jednej apteki - polski system, podobnie jak estoński, nie przewiduje jednak takiego rozwiązania i recepty będzie można realizować w każdej aptece.

Bardziej złowieszcza dla powodzenia operacji w Polsce jest natomiast kwestia akceptacji systemu przez lekarzy rodzinnych, bez której, jak widać, wykorzystanie systemu elektronicznego może latami być niskie. Utrzymanie równolegle systemu papierowego i elektronicznego powoduje natomiast większe koszty i komplikacje, niż gdyby działał tylko jeden system.

Koledzy z Wielkiej Brytanii podkreślają również konieczność przeznaczenia odpowiednich środków na szkolenie zarówno personelu wypisującego recepty, jak i je realizującego, jak i również to, że w Anglii apteki straciły sporo pieniędzy na błędach związanych ze zmianami w procesie zgłaszania recept do refundacji. System na przykład wprowadzał okres "wygaśnięcia" recepty, po którym niemożliwa była jej refundacja. Okresy te nie obowiązywały natomiast w przypadku recept papierowych.

E-recepta w Estonii

Komentarza do wprowadzenia systemu elektronicznej recepty z punktu widzenia farmaceutów udzieliła nam Karin Alamaa-Aas, szefowa Izby Aptekarskiej w Estonii. Według niej, elektroniczna recepta została bardzo dobrze przyjęta zarówno przez lekarzy, jak i farmaceutów, ponieważ jest ona łatwym i dobrym narzędziem, którego dostępność spowodowała praktycznie całkowitą eliminację papierowych recept w aptekach.

Pacjent nie musi wybierać jednej apteki - może odwiedzić jakąkolwiek i zrealizować receptę potwierdzając swoją tożsamość. Lekarze nie decydują o wysłaniu e-recepty do konkretnej apteki, nie ma więc pola do nadużyć.

Kto zyskał, a kto stracił?

Apteki zlokalizowane w supermarketach i innych popularnych miejscach są na wygranej pozycji, z racji faktu, że pacjenci nie muszą już kierować się do przychodni, aby przedłużyć receptę w przypadku kontynuacji leczenia. Lekarz może zrobić to w trakcie rozmowy telefonicznej z pacjentem, który udaje się od razu do apteki. Stratne są natomiast apteki przy przychodniach, które z tego powodu straciły część ruchu. Nie było jednak szczególnych zagrożeń dla niezależnych aptek.

E-recepta a opieka farmaceutyczna

W związku z elektroniczną receptą popełnionych błędów było niewiele i nie powodują większych problemów, ale farmaceuci zauważają dalsze trudności, które należy pokonać, by móc w pełni prowadzić opiekę farmaceutyczną. Jedną z nich jest brak dostępu do dokumentacji medycznej, co utrudnia udzielenie prawidłowej porady. Kolejną kwestią jest brak dostępu do historii recepty, tj. sprawdzenia czy została wykupiona lub wygasła.

Jak będzie z e-receptą w Polsce?

Ponieważ przyjęty w Polsce model zbliżony jest bardziej do estońskiego niż angielskiego, raczej nie widać zagrożeń nadużyć systemu przez większe podmioty, które mogłyby prowadzić do monopolizacji rynku.

Z tego co słyszymy, apteki otwarte są na wprowadzenie e-recepty. Wszystkie korzystają z jednego z kilku systemów, które powinny udostępnić im wymagane wsparcie technologiczne.

Doświadczenia angielskie sugerują krytyczne znaczenie wsparcia dla systemu ze strony lekarzy. Tutaj widzimy, z docierających do nas informacji, największe zagrożenie. Jeśli proces wystawiania recept po stronie lekarzy będzie uciążliwy, na przykład z powodu niepraktycznego podejścia do podpisu elektronicznego (osobna autoryzacja każdego z elementów składowych e-recepty, która zabiera czas lekarza), powodzenie wdrożenia może być zagrożone. Mamy jednak nadzieję, ze długi czas realizacji pomysłu e-recepty w Polsce będzie się przekładał na dobrze przemyślane rozwiązania i błędów pojawi się jak najmniej.

Ograniczona dostępność szczepionki Gardasil 9: jest informacja o nowych dostawach

Rośnie frustracja pacjentów próbujących dokończyć cykl szczepień przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV). Najbardziej poszukiwana przez pacjentów szczepionka na HPV, Gardasil 9 jest nie do kupienia w aptekach od co najmniej kilku miesięcy. Jak się okazuje, podmiot odpowiedzialny poinformował stosowne instytucje o "tymczasowym wstrzymaniu leku w obrocie". Jednocześnie dotarły do nas sygnały, że poszukiwany preparat... mają niektóre przychodnie. Ministerstwo odpowiada.