Szczepionka na grypę w aptece od ręki? Tak, ale nie w Polsce.

Szczepionka na grypę bez recepty, wizyta w aptece, 10 minut i po bólu - pewnie wielu z nas w obecnej sytuacji walki o nawet pojedyncze opakowanie szczepionki uważa taką wizję za niemożliwą. Tymczasem na przykładzie Wielkiej Brytanii możemy zaobserwować, że zdobycie szczepionki przeciw grypie wcale nie musi być trudne i czasochłonne.

Problem ze szczepionką na grypę w Polsce

Od kilku tygodni w Polsce i na świecie mamy wiele wątpliwości co do szczepień na grypę. Nie są one obowiązkowe, więc po zadaniu sobie pytania "Czy się szczepić?", przychodzi do nas kolejne - "Jak to zrobić? Gdzie znaleźć szczepionkę?". Na te i inne pytania odpowiadamy cały czas pacjentom na forum Zapytaj Farmaceutę. Odpowiedź jednak zwykle nie jest zadowalająca...

W związku z pandemią koronawirusa, jesteśmy jeszcze bardziej zachęcani, by w tym roku zaszczepić się przeciwko grypie. Szczepionek jednak jak na lekarstwo, co można obserwować tutaj: Szczepionki na grypę w sezonie 2020/2021 i ich dostępność (więcej informacji na temat dostępności również tutaj: Vaxigrip Tetra, Influvac Tetra, Fluarix Tetra, Fluenz Tetra). Dodatkowo, cała procedura jest dla pacjenta zniechęcająca od samego wstępu - wizyta u lekarza, "polowanie" na szczepionkę w aptece, powrót do lekarza... ale to nie koniec problemów. Gdy prawie ogłosiliśmy już zwycięstwo, okazać się może, że nie możemy zostać zaszczepieni, ponieważ przerwaliśmy łańcuch chłodniczy, innymi słowy - szczepionka powinna być przechowywana w lodówce, więc niektórzy medycy uważają, że podczas transportu mogło dojść do utraty jej właściwości.

To wszystko powoduje, że pacjenci postawieni są w sytuacji bez wyjścia, narażani są na dodatkowy stres, co nie sprzyja budowaniu odporności, tak bardzo nam teraz potrzebnej.

Szczepionki na grypę w UK

Od kilku dni kontaktuję się z brytyjskimi aptekami, w celu otrzymania dodatkowych informacji na temat szczepionek przeciwko grypie. Ważnym aspektem jest to, że w Wielkiej Brytanii na grypę może zaszczepić nas farmaceuta w aptece, bez okazania recepty (co jest dużym ułatwieniem, ponieważ wystarczy tylko jedna wizyta - w aptece, nie trzeba iść po receptę do lekarza), oczywiście po wcześniejszym wywiadzie z pacjentem. Wizyta trwa 10-15 minut. Na pytanie - "Jak zdobyć tam szczepionkę?", odpowiadam - to zależy od apteki. W niektórych aptekach trzeba zapisać się na wizytę na konkretną datę i godzinę. Wiele aptek oferuje możliwość zapisów online. Na ten moment widzę, że spokojnie można znaleźć wolne miejsca. W innych aptekach natomiast wystarczy przyjść wtedy, kiedy nam pasuje i kupić bądź otrzymać za darmo szczepionkę. Apteki zapraszają pacjentów na konsultację już od najbliższych tygodni.

Dodatkowo, poza apteką, w UK zaszczepić się można również w przychodni - tam szczepi się dzieci (dorosłych również), a także u położnej w przypadku kobiet ciężarnych.

Kto dostanie za darmo szczepionkę na grypę w Wielkiej Brytanii?

W Polsce w tym roku zwiększona została liczba osób, które mogą otrzymać szczepionkę na grypę ze zniżką lub za darmo (więcej w artykule o refundacji), jednak nadal wiele nam brakuje do brytyjskiej oferty. W Anglii NHS (odpowiednik naszego NFZ), darmową szczepionkę na grypę gwarantuje:

  • osobom powyżej 65 roku życia
  • kobietom w ciąży
  • chorującym na choroby przewlekłe
  • osobom po udarze
  • przyjmującym leki obniżające odporność
  • mieszkańcom domów opieki
  • pracownikom medycznym
  • dzieciom 2-3 letnim, ze szkół podstawowych i niektórym ze szkół ponadpodstawowych
  • osobom, które mieszkają ze szczególnie narażonymi na zachorowanie na COVID-19

Dodatkowo, rozważa się rozszerzenie uprawnień do darmowych szczepionek dla osób od 50 roku życia.

Darmowa szczepionka na grypę oferowana jest w UK dla około 30 mln osób w tym sezonie. Ci jednak, którzy nie kwalifikują się do darmowego szczepienia, mogą kupić szczepionkę w aptece w cenie do 20 funtów (w praktyce między 8 a 14 funtów). Warto tutaj wspomnieć, że minimalna krajowa w Anglii wynosi 8,72 funtów na godzinę.

Dlaczego w Polsce nie ma szczepionek, a w Anglii są?

Z wielu stron słyszymy, że problem braku szczepionek w Polsce jest spowodowany naszym postępowaniem w przeszłości. W Polsce wyszczepialność na grypę wynosiła ok. 4%, co w praktyce oznaczało, że w poprzednim sezonie z 1,5 mln szczepionek na polskim rynku, aż 100 tys. musiało zostać zutylizowanych, ponieważ nie było na nie chętnych. W tym roku, zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia, będziemy mieli maksymalnie 2 mln szczepionek do dyspozycji - w 38-milionowym kraju. Nikomu bowiem nie opłaca się wprowadzać więcej szczepionek, niż potrzeba. Sytuacja w tym roku jest jednak stanowczo inna - widać jak na dłoni, że epidemia zmieniła nastawienie Polaków do szczepionki na grypę.

W Wielkiej Brytanii szczepi się znacznie więcej osób. Public Health England podaje, że w poprzednim sezonie podano prawie 15,5 mln szczepionek, a dane te dotyczą tylko osób, którym szczepionka została refundowana. Możemy więc sobie wyobrażać, że liczba wszystkich zaszczepionych jest stanowczo wyższa. Tamtejsze ministerstwo zdrowia, w swoich planach na ten sezon, chce osiągnąć przynajmniej 75% wyszczepialność w grupach ryzyka, czyli wśród osób, które otrzymają szczepionkę bezpłatnie.

Czy więc można powiedzieć, że polscy pacjenci sami zgotowali sobie ten los? Przed ostatecznym wydaniem wyroku warto postawić sobie pytania - dlaczego Polacy się nie szczepią? - Nie wierzą w działanie szczepionek? Szczepionki są dla nich za drogie? Proces pozyskania szczepionki i zaszczepienia się jest długotrwały i męczący? Ciężko jest znaleźć szczepionkę? Nie ma komu szczepić?... Odpowiedzmy sobie na nie i wyciągnijmy ważną lekcję na przyszłość.

Wyślij mi powiadomienie email o każdym nowym artykule

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.