Jakich leków może zabraknąć w Polsce (listopad 2020)?

Ukazało się kolejne obwieszczenie informujące o tym, jakie leki zostały uznane przez Ministerstwo Zdrowia za zagrożone brakiem dostępności. Lista z 7 września liczyła 306 pozycji. Najnowszy wykaz z 6 listopada ma ich 325, co oznacza wydłużenie się listy o 19 pozycji. Sprawdzamy, jakie produkty zniknęły z wykazu, a jakie do niego dołączyły.

Jakie leki nie są już zagrożone brakiem dostępności?

Z wykazu usunięto cztery pozycje odnoszące się do leku Nitrendypina Egis w dawkach 10 mg i 20 mg w różnych wielkościach opakowań.

Lek na nadciśnienie zniknął z rynku kilka miesięcy temu i nie powrócił do aptek, pomimo wstępnych informacji, że może to nastąpić w sierpniu. Minister Zdrowia w związku z tym pod koniec wakacji wydał zgody na czasowe dopuszczenie do obrotu produktów z nitrendypiną w procedurze tzw. „importu interwencyjnego” pod nazwą handlową Nitresan (czytaj więcej: Import interwencyjny - jakie leki sprowadzane są z zagranicy?). Pierwsze dostawy tabletek sprowadzanych z Czech trafiły do polskich aptek na przełomie sierpnia i września 2020 r.

Jakie produkty uzupełniły listę zagrożonych brakiem dostępności?

Wykaz uzupełniły pozycje wynikające ze zdiagnozowanych deficytów, o których pisaliśmy już w październiku (czytaj więcej: Leki, które zniknęły z aptek: październik 2020), inne natomiast są powiązane z epidemią koronawirusa. Jakie produkty okazały się krytyczne?

Brakuje leków na choroby zapalne jelit

Wykaz uzupełniły leki zawierające mesalazynę: Asamax 500, Pentasa (500 mg oraz 1 gram) oraz Salofalk 500. Mesalazyna to substancja, która wywiera bezpośrednie działanie przeciwzapalne w obrębie przewodu pokarmowego. Preparaty z jej zawartością stosuje się we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego czy w chorobie Crohna.

Jak poinformował producent Asamaxu, z uwagi na sytuację epidemiologiczną uległ załamaniu łańcuch dostaw leku do Polski. Preparat dostarczany jest do hurtowni farmaceutycznych w niewielkich partiach, problemy z dostępnością mają się utrzymywać jeszcze do końca listopada 2020 r.

Trudności z zakupem leku Asamax pociągnęły za sobą zwiększone zainteresowanie pacjentów preparatem Salofalk, którego regularna podaż okazała się niewystarczająca w stosunku do zapotrzebowania i możliwości logistycznych. Sprawą braku na rynku preparatów z mesalazyną zajął się poseł Piotr Sak, który wystosował w tej sprawie interpelację.

Szczepionka przeciwko pneumokokom objęta zakazem wywozu

Na liście znalazła się szczepionka Prevenar 13 przeciwko pneumokokom. Pneumokoki to bakterie, które zostały wyizolowane od pacjentów z zapaleniem płuc - stąd też ich nazwa. Na ciężki przebieg infekcji (tak zwaną inwazyjną chorobę pneumokokową) szczególnie narażone są dzieci i osoby starsze.

Aktualnie produkt jest dostępny, jednak jeszcze na początku września zapasy Prevenaru 13 w aptekach były praktycznie zerowe. Podaż poprawiła się między innymi dzięki dostawom szczepionki w opakowaniach zbiorczych po 10 sztuk. Jedyną niedogodnością dla pacjenta jest konieczność dokupienia we własnym zakresie igieł typu luer lock w rozmiarze 25G (0.5 mm x 25 mm lub 0.5 mm x 16 mm).

Szczepionka przeciwko pneumokokom nie chroni bezpośrednio przed chorobą COVID-19. Uważa się jednak, że każda interwencja zmniejszająca ryzyko chorób dróg oddechowych może być w dobie epidemii koronawirusa korzystna. Sądzi się ponadto, że koronawirus może torować drogę pneumokokom, co u osób z grupy ryzyka może mieć dramatyczne konsekwencje. Obecnie szczepionka przeciwko pneumokokom podawana jest dzieciom w ramach programu szczepień ochronnych jako obowiązkowa. W przypadku dorosłych jest ona natomiast zalecana (czytaj więcej: Koronawirus - jak nie zachorować?).

Heparyny drobnocząsteczkowe zagrożone brakiem dostępności

Wykaz produktów objętych dodatkowym monitorowaniem uzupełniły leki Neoparin i Neoparin forte – roztwory do wstrzykiwań zawierające enoksaparynę sodową w wyborze dawek. Substancja ta jest heparyną drobnocząsteczkową. W wykazie są już inne substancje z tej grupy, m.in. Clexane, Fragmin, Fraxiparine i Fraxodi.

Warto zwrócić uwagę, że heparyny drobnocząsteczkowe znajdują się w zaleceniach terapii COVID-19, jako leczenie wspomagające w dawkach profilaktycznych lub terapeutycznych. Wynika to z faktu, że osoby zakażone SARS-CoV-2 są narażone na zwiększone ryzyko powikłań zatorowo-zakrzepowych.

Jakie inne leki dodano do wykazu?

  • Airbufo Forspiro – listę uzupełniło opakowanie 120 dawek (2 inhalatory po 60 dawek). Wcześniej w wykazie było już obecne opakowanie zawierające tylko jeden inhalator. Airbufo Forspiro jest wziewnym lekiem dwuskładnikowym, stosowanym w leczeniu astmy i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP).
  • Anapran – tabletki z naproxenem w dawce 550 mg w opakowaniach po 20 i po 60 tabletek. Naproksen jest niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym o typowym dla tej grupy leków działaniu. Stosowany jest w szczególności w zwalczaniu objawów bólu i zapalenia w przebiegu chorób reumatycznych i zapalnych narządu ruchu.
  • Theospirex retard 300 mg – lek z teofiliną w formule o przedłużonym uwalnianiu. Substancja rozkurcza mięśnie gładkie oskrzeli oraz hamuje uwalnianie mediatorów zapalnych. Jest stosowana w chorobach dróg oddechowych.
  • Cardura XL – lek zawiera doksazosynę w dawce 4 mg, substancję z grupy alfa-adrenolityków, która stosowana jest w terapii objawów klinicznych łagodnego rozrostu gruczołu krokowego (BPH).
  • Novorapid – w opakowaniu zawierającym 1 fiolkę po 10 ml insuliny aspart. W wykazie obecny był już produkt NovoRapid Penfill we wkładach.
  • Pabi-Dexamethason - tabletki w dawce 1 mg i 500 mikrogramów były już obecne w wykazie, aktualnie uzupełniono go o dodatkowy rodzaj opakowania tego leku (zakazem wywozu objęte są teraz zarówno tabletki w blistrach, jak i pakowane we fiolki). Uważa się, że glikokortykosteroidy ograniczają skutki tak zwanej "burzy cytokinowej" – nadmiarowej, gwałtownej i szkodliwej reakcji organizmu usiłującego zwalczyć koronawirusa. Ich stosowanie w przebiegu COVID-19 jest uzasadnione wyłącznie w ściśle określonym stadium choroby (czytaj więcej: Czy sterydy są bezpieczne?)

Czy kończy nam się tlen?

W listopadowym wykazie znalazły się wyroby medyczne powiązane w tlenoterapią: punkty poboru gazów medycznych, dozowniki do tlenu oraz reduktory (montowane do butli tlenowych, aby zmniejszyć ciśnienie gazu).

Uważa się, że niewydolność oddechowa wymagająca tlenoterapii występuje u około 14% pacjentów z zakażeniem SARS-CoV-2. Utrzymanie odpowiedniego stężenia tlenu w krwi tętniczej jest jednym z podstawowych celów leczenia u pacjentów chorujących w wyniku zakażenia koronawirusem (czytaj więcej: COVID-19: w poszukiwaniu tlenu).

W ostatnim czasie media podawały informacje o problemach szpitali z zaopatrzeniem w tlen. W placówce w województwie lubelskim konieczna była ewakuacja pacjentów. Z tego samego powodu w jednym z centrów onkologicznych wstrzymano zabiegi na bloku operacyjnym. Wszystko przez zwiększone zużywanie tlenu przez pacjentów z COVID-19.

W przyspieszonym tempie wdrażane są rozwiązania mające zapobiec podobnym sytuacjom i niedoborom tlenu do terapii. Ministerstwo Zdrowia powołało wojewódzkich koordynatorów ds. dystrybucji tlenu i uzgadnia strategię z producentami. Ponadto podejmowane są kroki, aby możliwe było wytwarzanie tlenu medycznego na instalacjach produkujących tlen techniczny. Problemem jest liczba butli tlenowych w obiegu, które można napełniać. Jest ona ograniczona, ponieważ jest dostosowana do potrzeb rynku sprzed epidemii.

Wiodący dystrybutorzy gazów medycznych deklarują, że posiadają tlen ciekły i mogą napełniać zbiorniki stacjonarne. Dlatego rozwiązaniem problemów mają być także inwestycje przy szpitalach w olbrzymie zbiorniki, które mogą pomieścić wielokrotnie więcej tlenu niż butle.

Jakie produkty nie znalazły się na liście produktów zagrożonych brakiem dostępności?

Na wykazie nie znalazły się natomiast pulsoksymetry, co do których wskazano, że mogą być pomocne przy monitorowaniu stanu zdrowia pacjentów z COVID-19, ponieważ kontrolują poziom saturacji (natlenowania krwi).

Do listy nie dopisano także leków z amantadyną, pomimo że zarówno Viregyt K (chlorowodorek amantadyny), jak i Amantix (siarczan amantadyny) w ostatnim czasie biły rekordy popularności.

Wszystko to za sprawą publikacji lekarza z Przemyśla, który udostępnił na stronie internetowej swojej przychodni, schemat leczenia COVID-19 z wykorzystaniem chlorowodorku amantadyny z zapewnieniem, że jego terapia jest skuteczna. Tych rewelacji na razie nie potwierdzono w stosunku do żadnego leku z amantadyną.

Leki z amantadyną są stosowane przede wszystkim w leczeniu choroby Parkinsona, a masowe ich wykupywanie z aptek niewątpliwie pogorszyło możliwość terapii dla pacjentów cierpiących na to przewlekłe schorzenie.

Wyślij mi powiadomienie email o każdym nowym artykule

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.

Jakich leków może zabraknąć w Polsce (styczeń 2021)?

19 stycznia ukazało się kolejne obwieszczenie w sprawie wykazu leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, które są zagrożone brakiem dostępności na terenie Polski. Obowiązuje ono od 21 stycznia 2021 roku. Sprawdzamy, jakie leki w opinii Ministerstwa Zdrowia mogą być deficytowe i należy chronić je przed wywozem oraz które produkty straciły taki status.

Jakich leków może zabraknąć w Polsce (grudzień 2020)?

30 listopada ukazała się kolejna ministerialna lista produktów zagrożonych brakiem dostępności. Od 1 grudnia wykaz uzupełniły pozycje odnoszące się do 5 substancji czynnych stosowanych w szpitalach w anestezjologii, intensywnej terapii i stanach nagłych. Czy to oznacza, że lecznice mogą mieć problem z zaopatrzeniem pacjentów w leki?

Jakich leków może zabraknąć w Polsce (czerwiec 2020)?

Ministerstwo Zdrowia opublikowało obwieszczenie w sprawie nowego wykazu produktów, które są zagrożone brakiem dostępności. Obowiązuje on od 15 czerwca 2020 roku. Aktualny wykaz liczy 298 pozycji i jest o 14 pozycji krótszy od listy, którą analizowaliśmy w połowie kwietnia. Dodano do niego 24 pozycje, a usunięto 38. Co się zmieniło?

Koronawirus - kiedy będzie lek i szczepionka?

Mimo że choroba wywoływana przez koronawirusa SARS-CoV-2 (2019-nCoV) ma ciężki przebieg tylko u 15-20% zarażonych, a jej śmiertelność wynosi niecałe 3%, w walkę z nią zaangażowanych jest wiele firm farmaceutycznych i ośrodków badawczych, które niestrudzenie pracują nad wynalezieniem skutecznego leku i szczepionki na COVID-19.