Co mogę zrobić w sytuacji, gdy dokumentacja medyczna stwierdza nieprawdę w zakresie ilości wydanych recept? Wydano wg dokumentacji 4 recepty, z czego 2 lekarz anulował i nie wprowadził tego do dokumentacji medycznej? (mam jedynie niepodpisany list od lekarza przekazany przez klinikę). Klinika odmówiła mi korekty, bo nie rozpoznaje mojego adresu korespondencyjnego - napisałam więc to samo pismo, wskazałam "korektę adresu korespondencyjnego" i zażądałam potwierdzenia odbioru na miejscu.
Lek mi się kończy, stał się po drodze niedostępny w Polsce a lekarze na podstawie dokumentacji stwierdzają, że nie wypiszą mi recepty, bo mam jeszcze wg dokumentacji 2 rezepty na łącznie 6-7 miesięcy).
Do jakiego urzędu powinnam iść by zmotywować lekarza do dokonania czynności których odmawia zrobić (odmawia wpisu do dokumentacji / systemu przychodni).
Wizyta była prywatna. Rzecznik Praw Pacjenta nie widzi problemu i nie wskazał mi odpowiednich instytucji gdzie mogę wnieść oskarżenie lub skargę.
Kierownik przychodni oczywiście wie o wszystkim. Co robić gdy kierownik nie odpowie na pismo, odpowie wymijająco (tzn. nie będzie dokumentacji korygującej ilość recept?
Nazwa substancji, ilość i dawka były poprawne wg "wydruku dla pacjenra". Recepta przestała się skanować po 10 dniach od chwili jej wydania (wcześniej się skanowała na co mam dowód w postaci wydruku od farmaceuty). Obecnie "recepta nieprawidłowa lub anulowana" - taki widzi wpis ten sam farmaceuta. To samo w innej aptece.
Proszę tylko nie pisać bym poszła do lekarza - pójdę gdy tylko będę mieć poprawną dokumentację tak aby nie dostać odpowiedzi "ma pani przecież jeszcze recepty".
Lekarz nie wierzy w to co napisał farmaceuta z tej przyczyny, że nie jest w stanie potwierdzić, że to jest niepodrobiona recepta. Brak jest podpisu i pieczątki i nie jest to dokument wg 2 lekarzy na których straciłam ponad 400 zł.
Cyfryzacja to rak. Wcześniej tego problemu nigdy nie miałam bo nie dało się anulować pacjentom recept bez ich wiedzy - trzeba by ją ukraść. Teraz wychodzi się od lekarza praktycznie bez wiedzy co jest na recepcie (bo wielu odmawia wydruku a my nie msimy wyrażać zgód na IKP), a jak nawet się dostanie wydruk - mogą to wszystko anulować. Cyfryzacja to działanie na szkodę obywateli!!!
* pole wymagane
* pole wymagane
Powiadomienie email
Nowość! Otrzymaj email gdy tylko któraś z aptek obniży cenę lub pojawi się produkt, którego szukasz.

Sugerowane produkty
Miejsce na Twój produkt
Niestety ale odpowiedź tam zawarta nie wypełnia podstawowej odpowiedzi - celem jest zdobycie DOKUMENTU, a nie sprawdzenie czy moja recepta jest anulowana. Farmaceua mi już odpowiedział że recepta której wydruk dostałam została anulowana lub jest nieprawidłowa. Wiem że jest anulowana, ponieważ w dniu wypisania się skanowała (jednak jej wtedy nie wykupiłam).
Więc jeszcze raz pytam - jak zdobyć DOKUMENT (czyli coś takie z podpisem, w co lekarz uwierzy). Czy powinnam napisać zapytanie do Ministerstwa Zdrowia? Jeżeli odpowiedzą (a nie wiem czy są właściwi rzeczowo) to otrzymam list z odpowiedzią który jest dokumentem w przeciwieństwie do zapisów na jakimś koncie które po wydrukowaniu nie są dokumentem.
Poza tym pytanie czy mogę gdzieś pozwać lekarza za takie czynności (bezprawne anulowanie recepty).
Klaudia Ćwiąkała Farmaceuta, Redaktor
3 lata temu
Temat ten został już poruszony w innym wątku: https://www.gdziepolek.pl/opinie-i-pytania/81476/rudotel-co-powinnam-zrobic-i-gdzie-pisac-aby-dokumentacja-medyczna-stwierdzal
Uzupełnię tutaj dodatkowo, że wg NFZ placówka zawarła 0 umów z mazowieckim NFZ (siedziba placówki w Warszawie), zaś recepty, których dotyczy sprawa są receptami nierefundowanymi.