Witam. Od marca lecze sie na grzybice pochwy jak to zdiagnozowała moja ginekolog ( objawy: białe, bezwonne upławy ale nie grudkowate, pieczenie i ból podczas stosunku, zaczerwieniona śluzówka na wargach sromowych, świąd okolicy intymnej, opuchnięte wargi sromowe) Zażywałam już mnóstwo leków doustnie i dopochwowo A także maści i dopóki je stosowałam to objawy nie były tak dokuczliwe. Miesiąc temu lekarka przepisała mi gyno-femidazol, clotrimazolum maść i flukonazol doustnie ( nie pamiętam dokładnie nazwy czy to było to). Już myślałam że wszystko jest okej ale gdy skończyły się leki problem znowu powrócił. Czy to możliwe że ginekolog źle mnie zdignozowała? Już powoli tracę nadzieję że będzie wszystko okej i znowu będę zdrowa😔
* pole wymagane
* pole wymagane
Powiadomienie email
Nowość! Otrzymaj email gdy tylko któraś z aptek obniży cenę lub pojawi się produkt, którego szukasz.

Sugerowane produkty
Miejsce na Twój produkt
Katarzyna Domagała Farmaceuta
4 lata temu
Zawsze istnieje pewne prawdopodobieństwo, że diagnoza jest postawiona nieprawidłowo, a co za tym idzie - leczenie nie jest skuteczne.
Jest też duża szansa na to, że leki nie pomagają, gdyż przyczyna choroby nie została do tej pory ustalona.
Aby mogła Pani uzyskać jednoznaczną odpowiedź na zadane nam pytanie, należy udać się do innego ginekologa.