Od 3 miesięcy co 2 tyg jestem na wycie u ginekologa. Lekarz ciagle powtarza ze mam uplawy grzybicze. Nie czuje żadnych dolegliwości typu bol, pieczenie, swędzenie, zaczerwienienie, uplawy o innym zabarwieniu, intensywności czy zapachu. Jedynie od miesiąca raz na jakiś czas odczuwam delikatne pobolewanie w podbrzuszu. Lekarz najpierw kilka wizyt z rzędu mowil ze to uplawy grzybicze, infekcja, później ze juz sie z niej wyleczyłam ale nabawiłam się rzesistka, na kolejnej wizycie ze juz rzesistka nie mam ale mam znowu uplawy... Przyjmowałam już wg jego zaleceń clitronidazol i metronidazol dopochwowo, doustnie, tinidazolum, flukonazole aurobindo i krem clotrimazolum. Nic nie pomaga, partner jest leczony razem ze mną. Nie odbywamy stosunków. Czy powinnam w takim razie zmienić lekarza? Co mogłoby mi pomóc na ciągła infekcje która przebywam bezobjawowo?
* pole wymagane
* pole wymagane
Powiadomienie email
Nowość! Otrzymaj email gdy tylko któraś z aptek obniży cenę lub pojawi się produkt, którego szukasz.

Sugerowane produkty
Miejsce na Twój produkt
Katarzyna Domagała Farmaceuta
5 lat temu
Z Pani wpisu wynika, że ma Pani wątpliwości co do postawionej diagnozy, a ja nie mam możliwości drogą internetowego wywiadu określić, czy i na co jest Pani chora, bowiem - jak Pani wspomina - nie towarzyszą Pani żadne objawy, po których chorobę mogłabym rozpoznać.
W takiej sytuacji diagnozę i leczenie można zalecić tylko po obserwacji Pani dróg rodnych - nie mam takiej sposobności.
W przypadku wątpliwości ma Pani dwa wyjścia: - porozmawiać szczerze o nich z obecnym lekarzem, - zasięgnąć porady innego specjalisty.