Rang (anonim, 91.231.25.)
około miesiąca temu, Warszawa

Czy leczenie psychiatryczne jest mi potrzebne jeśli na ogół czuję się dobrze?

Dzień dobry!

Od jakiegoś czasu (6 dni) biorę Escitalopram Active.
Lekarz zalecił mi branie tej tabletki pół przez pierwszy tydzień a po tygodniu cała.
Przepisał mi też Rispolept 1mg oraz Chlorprothixen Zentiva 15 2 na noc.

Niestety po Chlorprothixen Zentiva miałem GIGANTYCZNY napad lęku tak mocny, że ciężko to opisać w słowa. Bałem się wszystkiego, tak jak na codzień nie mam lęków, poza lekiem przed pobiciem to ten lek spowodował dwukrotnie
1.drzenie rąk i ciala
2.uczucie zimna
3.strach lęk i panika przed dosłownie wszystkim (krew, ciemność, dźwięki, bałem się że stracę kontrolę nad ciałem, bałem się że zrobię cos swoim bliskim, bałem się że psychiatra chce mnie zniszczyć lekami, bałem się że dostanę zawał, bałem się dosłownie wszystkiego)

Lęki których nie miałem, spowodowały gigantyczny strach którego nigdy nie miałem. Mam świadomość, że leki mogą nasilać objawy, ale, że aż dwudziestokrotnie? Nigdy w życiu takich lękow nie miałem, nawet po tym jak chcieli mnie przywiązać w Holandii do krzesła i wyrzucić przez okno, bądź zostałem w ciągu 4 dni pobity przez wspolokatorow za granicą za nic. To uczucie powoduje, że boje się brać jakiekolwiek leki psychotropowe.

Ciężko opisać w słowa moje uczucia, ale przez te doświadczenia uważam, że wcale nie muszę mieć lękow aż tak dużych, skoro po takim przykrym doświadczeniu (które wydarzyło się dwukrotnie) nje byłem wstanie funkcjonować. Na szczęście byli rodzice, bo gdybym był sam, najprawdopodobniej na prawdę bym oszalal..

Przez ten stan obawiam odstawiłem lęk Rispolept oraz Zentive..
Bardzo nie lubie psychotropów, ponieważ kiedyś brałem twarde narkotyki za młodu i z tego powodu czuję obrzydzenie do chemii, za każdym razem jak biorę nawet lęk antydepresyjny Escitalopram, czuję się jakbym coś cpal, mam lekki niepokój, że może coś mi się stać, a w pracy nie mogę funkcjonować normalnie, przez obawę, że mogę zemdleć czy zasłabnąć czy nawet umrzeć, aczkolwiek te obawy są lekkie.

Nie ufam temu lekarzowi gdyż jakim cudem lekarz po 30 minutowej rozmowie, może stwierdzić czy ktoś ma depresję czy inne choroby, mam obawę
, że lekarz źle zdiagnozował chorobę, okej depresja może tak, ale ze dwubiegunowość bądź schizofrenia?

Uważam, że to nieodpowiedzialne dawac od razu leki po tylko 30 minutowej analizie, na prawdę, wiem że powinno się zaufać lekarza, ale załóżmy że jestem hipohondeykiem, i wszystkie objawy chorób zmyśliłem na wizycie i psyhiatry, to lekarz może zdecydowanie zaszkodzić lekami..

Nie wiem czy potrzebuję leków.. Uważam, że mój problem leży w psychice, wiem co mnie trawi i z czego wynika mój smutek, kiedyś brałem narkotyki, kradłem, oszukiwałem ludzi, robiłem wstrętne rzeczy i te myśli czasami powracają.

Z reguły jestem mega uśmiechniętym chłopakiem, znajomi nie przepuszczaliby że mam depresję..
Mój smutek jest taki natychmiastowy, w sensie wracam z pracy, uśmiechnięty na rowerze i nagle przypominam sobie o czymś przykrym i zaczynam smutac bądź płakać, ten stan jest chwilowy, może max 30 min, ukrywam się z tymi emocjami przed rodzina. Aczkolwiek jak jestem z przyjaciółmi zawsze jesyem szczęśliwy i pełen życia, nie spotykam się codziennie, gdyż raz na tydzień, ale czuję się po prostu dobrze..
Czuję że znam podłoże moich problemów..
Depresja kojarzy mi się, z osobami co mają problemy w życiu, w rodzinie, z samotnością, a ja takich problemów nie mam.. Uważam, że zbyt bardzo koloryzuje czasami

Mam czasami tak, że martwię się kto coś o mnie powiedział, ale mam tak od małego, czuję czasami że ludzie mnie obgadują, ale dlatego bo jestem specyficzna osoba, szczera, bezpośrednia i czasami gadam głupoty.
Nie mam problemów ze snem, nie mam problemów z jedzeniem, nie mam problemów z integracja ludźmi, aczkolwiek mam czasami tak, że chce odizolować się od social mediów, że względu na strach, że ktoś do mnie napisze, że chce mnie pobić czy coś w tym stylu, to wynika jedynie z doświadczeń patologicznym środowisku w moim otoczeniu.

Już dawno z tego towarzystwa zrezygnowałem, aczkolwiek z moją osobą jestem łatwym kąskiem do znęcania się.. To jest jedyny lęk który I tsk nie jest tak mocny jak po tamtym lęku..

Podsumowując mam kilka pytań :
1. Czy to normalne jest stwierdzić choroby po 30 minutowej analizie?
2.czy mogę odstawić lęk rispolept i Zentiva i brać EWENTUALNIE Escitalopram Active?
3.czy po 6 dniach stosowania może zrezygnować natychmiastowo z Escitalopram? (jeśli brałem pół tabletki?)
4.czy po 7 dniach jakbym miał bral cała tabletkę, mogę brać kolejny tydzień pół tabletki, gdyż nie jestem jeszcze gotowy?
5. Czy efekty uboczne znikną czy zawsze będę czuł niepokój, lekki lęk, zmęczenie?
6.czy potrzebuję leków, gdyż przeważnie czuję się dobrze?
7. Czy nie wystarczy mi sama psychoterapia, jesli wiem co mnie trawi w głębi duszy?
8.Czy po tygodniowym stosowaniu leków, które zostały przepisane pod zła diagnoza, mogą zmienić, pogorszyć stan emocjonalny i spowodować zmiany w psychice?

Powiadamiaj o każdej nowej odpowiedzi

@

Nie będą wysyłane inne maile. Polityka Prywatności.

Rang (anonim, 91.231.25.)
około miesiąca temu

Tyle, że to nie jest możliwe "przecierpieć 2 tygodnie" na takich lękach.

Zrezygnowałem bądź co bądź z leków i najpierw idę na psychoterapię, a terapeuta zdecyduje co mam robić.

Dosłownie nigdy nie czułem się tak zle

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi!

amstivesnp (anonim, 188.147.39.)
około miesiąca temu

hej mój kochany kolego, czytałam skutki uboczne leku Escitalopram i powiem ci że po nim nasilają się lęki ale do tego dostałam od lekarza afobam lek na benzodiazepinach czyli xanax na uspokojenie. brałam wcześniej zotral 50mg wraz z afobamem ale mam dosłownie podobną sytułacje jak ty... też dużo cpałam kiedyś co odbiło mi sie to bardzo na zyciu i zdrowiu psychicznym a aktualnie mega boje sie brac przez to leków...ale podejmę się tęj terapii farmakologicznej i jeśli będzie to możliwe pójdę na terapie w najbliższum czasie. trzeba przecierpieć ponoc pierwsze 2 tyg albo 3 ja sie postaram zaufac lekarzowi i poprostu działać :)

Powinien Pan w takim razie zaufać wiedzy i doświadczeniu lekarza. Proszę nie nastawić się negatywnie do leczenia. Lekarz z pewnością chce dla Pana dobrze, a leki nie zostały dobrane przypadkowo, tylko na podstawie występujących u Pana objawów.

Proszę dać sobie czas, żeby leki zaczęły działać A organizm się do nich przyzwyczaił. Jeśli lekarz uznał, że kontynuacja leczenia jest konieczna, to proszę przestrzegać jego zaleceń, bo inaczej terapia nie będzie skuteczna. Leki są po to, żeby poprawić samopoczucie i zdrowie psychiczne, a nie żeby je pogorszyc! Trzeba tylko dać im czas, żeby zaczęły odpowiednio działać. Proszę więc podejść do leczenia z większym optymizmem i nie stresować, bo być może np. stres wywołuje u Pana napady lęku, a nie same leki.

Na początku leczenia, jak sam Pan zauważył, ważna jest obecność bliskich osób, psychoterapia i pozytywne nastawienie. Jeżeli jednak takie silne napady lękowe będą się powtarzać częściej, proszę zgłosić je ponownie lekarzowi.

Rang (anonim, 91.231.25.)
około miesiąca temu

Ps jednak przyczytałem ulotkę i zauważyłem, że nic nie ma napisane o lękach.. Nie wiem skąd to wynika..

Rang (anonim, 91.231.25.)
około miesiąca temu

Skontaktowałem się z lekarzem, i lekarz uznał, że wymagam pomocy.

Mówił, że po Zentive nie nasilają się lęki i że nigdy w życiu nie spotkał takich nasilen lękowych.

Sugerował, że sobie wmawiam, i uznał ze wymagam leczenia.

Zasugerowałem psychoterapię i odpuścić leki, on zaproponował, że jeśli powtórzy się sytuacja z lekami to powinienem zadzwonić do zakładu psychiatrycznego.

Uznaje, że rezygnuje z leczenia. Jeżeli lekarz mówi, że Zentive nie powoduje lęków, a na ulotce jest wyraźnie napisane, że powodują lęki jako skutek uboczny to uważam, że lekarz jest niekompetetny.

Uznaje, że nie potrzebuje leczenia, jedynie co teraz mam to obawę, że faktycznie jestem psychiczny..

Jeszcze przed wizytą że specialists myślałem, że mam lekka depresję a on uznał, że mam depresję mocna, dwubiegunowość.

Jak na ironię, to jestem na prawdę często szczęśliwym chłopakiem, ale łapie mnie dół.

Lekarz stwierdził po tym jak zaproponowałem odejść od leków i pójść na psychoterapię, że byłem 1 na 100 pacjentów z takimi problemami.

Na prawdę teraz mam jedynie obawę, że albo lekarz kłamie, żebym kontynuował leczenie które mnie niszczy, albo jest niekompetetny w zawodzie..

Nie wiem co robić, w głębi duszy wiem, że potrzebuję psychoterapii i to wszystko.

Uznał, że jeżeli Zentiva powoduje tskie leki to powinienem iść do szpitala psychiatrycznego, z obawy ze niewiadomo jak inne leki na mnie zadziałają, twierdząc, że "to nie jest aż taki mocny lek. Nieepowoduje aż takich lękow jak opisuje, jest Pan pierwszym pacjentem, który miał takie objawy "

Wiem co przeżyłem... Nie wiem co robić czy słuchać się tego lekarza, czy słuchać się rozsądku..

Odpowiadając na Pana pytania:

1. Myślę, że dobry, doświadczony psychiatra jest w stanie stwierdzić po 30- minutowej rozmowie, że pacjent cierpi np. na zaburzenia lękowe, stany maniakalne, depresyjne czy psychozy.
Jeżeli jednak czuje Pan, że lekarz poświęcił Panu zbyt mało czasu i że nie został Pan wysłuchany i zrozumiany do końca, to myślę, że warto udać się jeszcze do innego specjalisty, który potwierdzi diagnozę lub nie. Być może dobierze tez inne leki/ inne dawki.
Jeżeli jest Pan świadomy źródła problemów, proszę o nich powiedzieć lekarzowi. Psychoterapia jest bardzo ważnym elementem każdego leczenia psychiatrycznego, więc jak najbardziej powinien Pan z nich korzystać. Być może dzięki nim będzie Pan mógł stosować mniej leków lub mniejsze ich dawki. O tym jednak decyduje ZAWSZE lekarz.

2. Tylko lekarz ma Prawo zalecić stosowanie leków na receptę i tylko on może zadecydować o ewentualnym odstawieniu leków. Na to pytanie nie mogę więc Panu odpowiedzieć. Lekarz dobierając Panu te leki uznał, że ich stosowanie będzie miało więcej korzyści, niż ich nie stosowanie. Lekarz powinien jednak być świadomy tego, jak zareagował Pan na lek, tzn. że wystąpił silny napad lęku. Wtedy może on zadecydować, czy leczenie powinno być kontynuowane, czy konieczne są jakieś zmiany w leczeniu.

3. Ciężko mi powiedzieć, jak zareaguje Pan po nagłym odstawieniu Escitalopramu, mimo że stosował go Pan tylko 6 dni. Każdy organizm reaguje na leki nieco inaczej i to jednak lekarz powinien podjąć decyzję o ewentualnym sposobie odstawiania leku (np. stosowania go co drugi dzień). Dla bezpieczeństwa warto zastanowić się nad stopniowym odstawieniem leku w każdym przypadku.

4. Teoretycznie może Pan przez kolejne dni brać nadal pół tabletki, ale to lekarz ustala schemat dawkowania. W psychiatrii stosowanie się do zaleceń lekarza jest podstawą do efektywnego leczenia, dlatego nie powinien Pan sam decydować o takich zmianach.

5. Skutki uboczne większości leków psychiatrycznych najczęściej pojawiają się w pierwszych tygodniach leczenia, a następnie zaczynają być mniej odczuwalne. Jest więc duża szansa, że z czasem przestanie je Pan odczuwać.

6. O tym, czy potrzebuje Pan leków, skoro na ogół czuje się Pan dobrze, decyduje również lekarz. Nawet, jeśli zaburzenia lękowe, agresja, czy inne zaburzenia psychiczne zdarzają się raz na jakiś czas, to być może są one na tyle groźne, że nie powinno się do nich dopuszczać. Regularne stosowanie leków każdego dnia pozwala zapobiegać wystąpieniu takich napadów.

7. Tak jak już wspomniałam, psychoterapia jest bardzo ważnym elementem każdego leczenia zaburzeń psychicznych. Nie jestem jednak w stanie odpowiedzieć, czy sama psychoterapia w Pana przypadku wystarczy. Być może regularne rozmowy z terapeutą i stosowanie się do zaleceń lekarza sprawi, że sama psychoterapia będzie wystarczająca. O tym będzie decydował jednak lekarz, który będzie obserwował efektywność leczenia.

8. Tygodniowe leczenie, nawet jeśli diagnoza nie jest trafna, nie spowoduje trwałych zmian w psychice. Na początku leczenia może być odczuwalne pogorszenie stanu emocjonalnego, ale najczęściej jest to stan przejściowy i z czasem będzie się Pan czuł coraz lepiej.

Podsumowując:

Niestety nie mogłam odpowiedzieć Panu jednoznacznie na większość pytań, bo diagnoza i dobór leków leży zawsze po stronie lekarza. Tylko on może zrobić to dobrze na podstawie rozmowy z Panem, obserwacji zachowań, znając historię choroby itd.
Jeżeli czuje Pan, że nie został Pan wysłuchany i zrozumiany, myślę, że warto skonsultować jeszcze swoje dolegliwości z innym lekarzem. Jeżeli potwierdzi on diagnozę i leczenie, proszę się do nich zastosować. Musi Pan pamiętać, że bez współpracy z lekarzem i bez przestrzegania jego zaleceń, bardzo ciężko będzie Panu poradzić sobie z problemami samemu.

Myślę, że powinien Pan skontaktować się z lekarzem prowadzącym i powiedzieć mu o silnym napadzie lękowym, którego Pan doznał.

Bardzo dobrze, że zna Pan źródła swoich problemów i że chce Pan o nich rozmawiać. Fajnie, że jest Pan otwarty na psychoterapię, bo dzięki temu może być ona na tyle efektywna, że z czasem leki będą niepotrzebne. Proszę jednak zaufać lekarzom, bo to oni oceniają obiektywnie Pana stan i to oni będą podejmować decyzje o dalszym postępowaniu.

Proszę też pamiętać, żeby poinformować lekarza o tym, że w przeszłości brał Pan narkotyki. Być może przez to jest Pan bardziej skłonny do uzależnienia od leków, co powinno być uwzględnione przy ustalaniu leczenia.

Podsyłam artykuły, które mogą Pana zainteresować:
https://www.gdziepolek.pl/artykuly/depresja
https://www.gdziepolek.pl/artykuly/fobia-czy-strach-ma-wielkie-oczy
https://www.gdziepolek.pl/kategorie/zaburzenia-lekowe-nerwica